Jako dziecko nie znosiłam szpinaku - ale chyba mało kto lubił tę zieloną, śmierdzącą paćkę, którą serwowano nam w przedszkolach. Teraz szpinak bardzo lubię i staram się go od czasu do czasu przemycać w domu. Można z niego wyczarować naprawdę super rzeczy - na blogu znajdziecie m.in. przepis na koktajl z tych zielonych liści i tartę z szynka prosciutto. Dziś zapraszam na makaron :)
Składniki:
ulubiony makaron
200 g liści szpinaku
1 średnia cebula
100 g boczku - ja kupuję w plastrach
100 g sera z niebieską pleśnią
1 duży ząbek czosnku
sok z 1/2 cytryny
sól, pieprz do doprawienia
ser do posypania
Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
W czasie jak makaron się gotuje na patelnię wrzucamy boczek (ja nie dodaję oleju, korzystam z tego tłuszczu, który się wytopi z boczku). Boczek zdejmujemy na talerz.
Na patelni, na tłuszczu z boczku szklimy cebulę pokrojoną w bardzo drobną kostkę. Jak się zeszkli - dodajemy szpinak i smażymy mieszając od czasu do czasu. Szpinak niestety ma to do siebie, że bardzo mocno zmniejsza swoją objętość na patelni - gdy tak się stanie dodajemy pokrojony w drobną kostkę ser z niebieską pleśnią i dokładnie mieszamy do momentu, aż ser się rozpuści. Wyciskamy ząbek czosnku, dodajemy sok z cytryny, solimy i pieprzymy. Część boczku wrzucamy na patelnię, część zostawiamy do posypania.
Makaron wyjmujemy na talerze. Dodajemy szpinak, posypujemy serem i smacznego :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mięso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mięso. Pokaż wszystkie posty
środa, 20 maja 2015
środa, 22 kwietnia 2015
Sałatka z wędzonym kurczakiem
Sałatka, którą u mnie w domu robi się od wielu lat, z przerwami większymi lub mniejszymi, jednak zawsze się do niej wraca. Jest pyszna!
Składniki:
2 wędzone udka z kurczaka
1 puszka kukurydzy
3 duże jajka
5-7 łyżek majonezu
sól pieprz do smaku
Opcjonalnie: pietruszka lub szczypiorek
Jajka gotujemy na twardo i kroimy w kostkę.
Kukurydzę odsączamy z zalewy.
Z udek z kurczaka ściągamy skórę i oddzielamy mięso od kości, dzieląc je przy okazji na mniejsze kawałki. Dodajemy kukurydzę, jajko i majonez i wszystko razem dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku.
Jeśli lubicie - można dodać pietruszkę lub szczypiorek - ja generalnie nie dodaję.
Smacznego :)
Składniki:
2 wędzone udka z kurczaka
1 puszka kukurydzy
3 duże jajka
5-7 łyżek majonezu
sól pieprz do smaku
Opcjonalnie: pietruszka lub szczypiorek
Jajka gotujemy na twardo i kroimy w kostkę.
Kukurydzę odsączamy z zalewy.
Z udek z kurczaka ściągamy skórę i oddzielamy mięso od kości, dzieląc je przy okazji na mniejsze kawałki. Dodajemy kukurydzę, jajko i majonez i wszystko razem dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku.
Jeśli lubicie - można dodać pietruszkę lub szczypiorek - ja generalnie nie dodaję.
Smacznego :)
niedziela, 23 listopada 2014
Zupa gulaszowa: Listopadowe Wyzwanie Blogerek
Misja Listopadowa: Dania Rozgrzewające
No to do dzieła: Zupa z mięsem, warzywami, ziemniakami i rzucanymi kluskami, doprawiona na ostro. Ciepło? Cieplutko!
Uwielbiam zupę gulaszową. Wszyscy znajomi i ludzie z którymi pracuję wiedzą (bo chwaliłam się często), że najlepszą zupę gulaszową robi moja Teściowa. Moja nie do końca umywa się to Jej, ale też jest dobra, ba, nieskromnie powiem: bardzo dobra! :)
Składniki:
2 duże cebule
500 g mięsa wołowego
1 duża papryka
2 średnie marchewki
1 litr bulionu - najlepiej wołowego, ale może być też warzywny
1 szklanka przecieru pomidorowego
2 liście laurowe
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
ziemniaki - około 6-7 średnich
sól i pieprz do doprawienia
Rzucane kluski:
1 jajko
1 szklanka wody
10-12 kopiastych łyżek mąki
szczypta soli i pieprzu
Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na oleju. Cebulę zdjąć z patelni, wrzucić na nią pokrojoną w kostkę wołowinę i zrumienić z każdej strony. Dodać podsmażoną cebulę, pokrojoną w kostkę paprykę i pokrojoną w krążki marchew po czym przykryć i dusić pod przykryciem, mieszając co jakiś czas, przez 5-10 minut aż papryka się lekko zrumieni. Dodać bulion, przecier pomidorowy, liście laurowe, obie papryki i gotujemy na niewielkim ogniu przez około godzinę - mięso powinno być miękkie, a zupa trochę odparować i zmięknąć. Po tym czasie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i nadal gotujemy. Jak ziemniaki zaczną mięknąć - robimy kluski rzucane i dodajemy do zupy.
Kluski rzucane
Jajko dokładnie bełtami i mieszamy z wodą i szczyptą soli i pieprzu. Dodajemy po łyżce mąki i dokładnie mieszamy - po dodaniu całej mąki powinna powstać gęstawa, ciągnąca się masa - tę masę nabieramy na łyżkę i pomagając sobie drugą łyżkę zrzucamy po niewielkiej klusce ciasta bezpośrednio do zupy.
Całość gotujemy jeszcze około 10 minut - ziemniaki będą już bardzo miękkie, a kluski będą dobre w środku.
Zupę podajemy gorącą.
Smacznego :)
I zajrzyjcie również do pozostałych dziewczyn biorących udział w wyzwaniu:
Marta www.magicznezyciemarty.pl
Paulina http:// mojapasjasmaku.blogspot.com /
Iwona http:// izioni-smaki.blogspot.com/
Magda http:// only-my-simple-kitchen.blog spot.com/
Justyna http://www.tysiagotuje.pl/
Gosia http:// www.daylicooking.pl/
Sabina http:// kobietywsieci.blogspot.com/
Dorota http:// doodorka.blogspot.com/
No to do dzieła: Zupa z mięsem, warzywami, ziemniakami i rzucanymi kluskami, doprawiona na ostro. Ciepło? Cieplutko!
Uwielbiam zupę gulaszową. Wszyscy znajomi i ludzie z którymi pracuję wiedzą (bo chwaliłam się często), że najlepszą zupę gulaszową robi moja Teściowa. Moja nie do końca umywa się to Jej, ale też jest dobra, ba, nieskromnie powiem: bardzo dobra! :)
Składniki:
2 duże cebule
500 g mięsa wołowego
1 duża papryka
2 średnie marchewki
1 litr bulionu - najlepiej wołowego, ale może być też warzywny
1 szklanka przecieru pomidorowego
2 liście laurowe
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
ziemniaki - około 6-7 średnich
sól i pieprz do doprawienia
Rzucane kluski:
1 jajko
1 szklanka wody
10-12 kopiastych łyżek mąki
szczypta soli i pieprzu
Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na oleju. Cebulę zdjąć z patelni, wrzucić na nią pokrojoną w kostkę wołowinę i zrumienić z każdej strony. Dodać podsmażoną cebulę, pokrojoną w kostkę paprykę i pokrojoną w krążki marchew po czym przykryć i dusić pod przykryciem, mieszając co jakiś czas, przez 5-10 minut aż papryka się lekko zrumieni. Dodać bulion, przecier pomidorowy, liście laurowe, obie papryki i gotujemy na niewielkim ogniu przez około godzinę - mięso powinno być miękkie, a zupa trochę odparować i zmięknąć. Po tym czasie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i nadal gotujemy. Jak ziemniaki zaczną mięknąć - robimy kluski rzucane i dodajemy do zupy.
Kluski rzucane
Jajko dokładnie bełtami i mieszamy z wodą i szczyptą soli i pieprzu. Dodajemy po łyżce mąki i dokładnie mieszamy - po dodaniu całej mąki powinna powstać gęstawa, ciągnąca się masa - tę masę nabieramy na łyżkę i pomagając sobie drugą łyżkę zrzucamy po niewielkiej klusce ciasta bezpośrednio do zupy.
Całość gotujemy jeszcze około 10 minut - ziemniaki będą już bardzo miękkie, a kluski będą dobre w środku.
Zupę podajemy gorącą.
Smacznego :)
I zajrzyjcie również do pozostałych dziewczyn biorących udział w wyzwaniu:
Marta www.magicznezyciemarty.pl
Paulina http://
Iwona http://
Magda http://
Justyna http://www.tysiagotuje.pl/
Gosia http://
Sabina http://
Dorota http://
środa, 8 października 2014
Spaghetti z dynią, kiełbasą, suszonymi pomidorami i rozmarynem
Trzeci tydzień jestem chora i nie mogę się doleczyć. Trzeci tydzień. Trafia mnie szlag, bo plany miałam trochę inne, a tu nic z tego... Gdyby nie to, że leżę w łóżku, to chodziłabym po ścianach z wściekłości. Bo najgorsze jest to, że nie powinnam chorować i mam już dość herbaty z sokiem/cytryną/imbirem.
Jedynym szczęściem jest to, że jestem na Śląsku u rodziców i nie umieram w całej tej sytuacji z głodu.
Negatywnych stron jest jednak ciut więcej, ale je przemilczę.
Makaron, który zobaczycie poniżej został przeze mnie przygotowany jakiś czas temu, jak jeszcze byłam na chodzie. Do jego zrobienia użyłam słodkawej odmiany dyni i ostrej kiełbasy dla kontrastu. Wyszedł cudownie pyszny - i jest to mój przepis do powtarzania, powtarzania i powtarzania... :)
Jak w większości przypadków moich przygód z makaronami - przygotowanie tego trwa około 10 minut, czyli tyle, ile gotuje się makaron! :)
Składniki:
makaron - u mnie pełnoziarnisty
2 łyżki oliwy z oliwek
100-150 g ostrej kiełbasy - może być chorizo, ja miałam jakąś przyprawioną ostrą papryką
1 mała cebula
150-200 g dyni
ok. 10 suszonych pomidorów w zalewie
sól, pieprz do doprawienia
tymianek
Opcjonalnie: 1/3 łyżeczki ostrej papryki dla wzmocnienia smaku
Wstawiamy wodę na makaron i czekamy aż zacznie wrzeć. Makaron gotujemy według instrucji na opakowaniu.
W czasie gdy makaron się gotuje na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią dynię i cebulę - podsmażamy je na delikatnym ogniu aż trochę zmiękną. Dodajemy pokrojoną w krążki kiełbasę, zwiększamy trochę ogień i mieszamy aż wszystko na patelni się przysmaży na złoto-brązowy kolor. Dodajemy suszone pomidory i rozmaryn, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Jeśli lubicie ostrzejsze dania - dodajcie do całości trochę ostrej papryki - wzmocni i podbije ona smak potrawy.
Wykładamy całość na ugotowany makaron lub wrzucamy makaron na patelnię i jeszcze chwilę całość przesmażamy.
Popełniając to danie zapomniałam o posypaniu go słonecznikiem - następnym razem zdecydowanie to zrobię ;)
Smacznego :)
niedziela, 5 października 2014
Męską ręką: pieczeń wołowa z pieczonymi warzywami, ziemniakami i sosem winnym
Nie wiem, jak PanMąż to robi, ale robi najlepszą wołowinę na świecie! No dobra, może trochę mu słodzę, ale w kwestii mięs u nas w domu to raczej on jest specjalistą i nawet nie próbuję w tym temacie z nim konkurować ;)
Obecnie leżę przeziębiona i wracam myślami do tego obiadu - pysznej, idealnie wypieczonego kawałka mięsa wołowego z pieczonymi ziemniakami i warzywami, glazurowaną marchewką i sosem ze zredukowanego czerwonego wina.
Niebo w gębie, po prostu! :)
niedziela, 7 września 2014
Tarta z szynką prosciutto, suszonymi pomidorami i szpinakiem
Jestem zwolenniczką szybkich obiadów. Naprawdę szybkich i prostych, takich, przy których nie trzeba się bawić w dokładnie siekanie, mieszanie i czekanie.
Z drugiej strony uwielbiam, jak gotuje mój Pan Mąż. A ten kto go zna, albo zna go z moich opowiadań wie, że to, co mi zajmuje w kuchni pół godziny - jemu zajmie trzy. W tym temacie jest perfekcjonistą i pedantem (nie mówię tu o sprzątaniu kuchni i chowaniu rzeczy do zmywarki ;)).
Ta tarta to taki trochę jedzeniowy misz-masz, dobry sposób na czyszczenie lodówki, bo konfiguracji do jej zrobienia jest mnóstwo. U mnie wygrała wersja z prosciutto, suszonymi pomidorami i szpinakiem, który szalenie lubię ;)
Składniki:
Tarta:
100 g masła
200 g mąki
1/2 łyżeczki soli
1 żółtko
3 łyżki kwaśnej śmietany
Farsz:
2 łyżki oliwy z oliwek
100 g szynki prosciutto
ok. 10-12 pomidorów suszonych w zalewie, pokrojonych w kostkę
ok. 300 g szpinaku
sok z 1/2 cytryny
pół kubka kwaśnej śmietany
1 małe jajko
2 małe ząbki czosnku
sól, pieprz do doprawienia
opcjonalnie: ser pleśniowy, np. Lazur lub ser żółty do posypania
Tarta
Mąkę mieszamy z łyżką soli. Dodajemy masło i całość siekamy. Dodajemy żółtko i kwaśną śmietanę i zagniatamy gładkie ciasto. Gdyby ciasto nie chciało się kleić - można dodać łyżkę lub dwie zimnej wody. Ciasto formujemy w kulę, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 minut.
Farsz:
Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek. Wrzucamy na nią szpinak i podgrzewamy, mieszając co jakiś czas. Szpinak ma to do siebie, że bardzo się kurczy na patelni, więc nie przeraźcie się, jeśli u Was zacznie niknąć w oczach - tak właśnie ma być ;)
Szpinak doprawiamy sokiem z cytryny, solą i pieprzem.
Dodajemy pokrojone w kostkę pomidory i czosnek. Całość dusimy pod przykryciem parę minut.
Jeśli ktoś ma ochotę dodać ser - teraz jest do tego odpowiedni moment.
Ciasto na tartę wyjmujemy z lodówki, wałkujemy i robimy z niego nieregularny... okrąg? W sumie robimy co chcemy - koło, kwadrat, okrąg. Jeśli ktoś jest estetą - jak najbardziej można zrobię tę tartę w formie do tego przeznaczonej ;)
Na spód tarty przekładamy nasz szpinak, układamy kawałki prosciutto i zalewamy całość śmietaną wymieszaną z jajkiem.
Wkładamy do nagrzanego piekarnika na 25 minut i pieczemy w temperaturze około 180 stopni.
Smacznego :)
wtorek, 22 lipca 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)




