Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śniadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śniadania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 marca 2015

Owsiane placuszki z jabłkami

Próbuję sobie przypomnieć i chyba dawno nie było przepisu na śniadanie. A skoro tak, to muszę to szybko nadrobić!
Zapraszam na owsiane placuszki z jabłkami, pyszne i ekspresowe!
Składniki:
100 g mąki pszennej
100 g otrębów owsianych 
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
300 ml kefiru
2 jabłka
masło klarowane do smażenia

Mąkę wymieszać z otrębami, cukrem waniliowym i sodą oczyszczoną. Dodać kefir i starte na tarce o grubych oczkach.
Smażyć na patelni, na mocno rozgrzanym tłuszczu.

Do ciasta można dodać również rodzynki lub żurawinę, ale ja nie przepadam, więc zrobiłam bez :)

Smacznego :)

niedziela, 14 września 2014

Zapraszam na śniadanie: Chałka


Celebrujcie śniadania! Zwłaszcza te leniwe, spędzone przy rodzinnym stole z bliskimi. Ja uwielbiam te leniwe dni, kiedy nie spieszymy się do pracy i siedzimy rano przy stole z parującymi kubkami kawy nad śniadaniem.

Do zrobienia chałki zabierałam się długo, bardzo długo. W końcu zrobiłam, wyszły pyszne po czym... zostały cichaczem zjedzone przez moich kochanych Rodzicieli, którzy przyjechali do nas z wizytą ;)
 
Przepis pochodzi z bloga Kwestia Smaku - tam też jest cudnie opisane w jaki sposób zaplatać chałkę.

Składniki na 1 dużą lub 2 nieduże chałki:
3,5 szklanki mąki pszennej tortowej lub chlebowej
opakowanie suszonych drożdży
1 szklanka ciepłej wody
5 łyżek cukru
2 łyżki cukru waniliowego
5 średnich żółtek
3 łyżki oleju
1/2 łyżeczki soli
Kruszonka:
50 g rozpuszczonego masła
6 łyżek cukru
6 łyżek mąki

Ze wszystkich składników zagnieść jednolite, gładkie ciasto. Ciasto nie może się kleić do rąk, więc gdyby tak się zachowywało - można wyrabiać je dłużej podsypując po trochu mąką - do czasu aż przestanie się kleić.
Uformować kule i włożyć do posmarowanej olejem miski, którą przykrywamy folią i wstawiamy na całą noc do lodówki.

Rano wyjąć ciasto i zapleść z niego warkocze.
Zrobić kruszonkę: do roztopionego masła dodawać po łyżce cukru i mąki. Po pewnym czasie mieszanka powinna zacząć przypominać grudkowatą kruszonkę.

Wyplecione chałki posmarować z wierzchu roztrzepanym jajkiem i posypać kruszonką. Odstawić na około 1,5 godziny w ciepłe miejsce bez przeciągów do podrośnięcia.
Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec przez 25-30 minut.

Ostudzić i... smacznego :)

piątek, 5 września 2014

Gofry na maślance

Jestem gofroholikiem i się tego ab-so-lut-nie nie wstydzę! ;)

To już trzecie gofry, które robię. Przepis na moje ulubione znajdziecie TUTAJ <KLIK>, a na gofry belgijskie TUTAJ <KLIK>.
Ten przepis jest na gofry na maślance. Znaleziony w pędzie w jakiejś gazecie (nie wiem jakiej, mam tylko zdjęcie przepisy ;)). Dobre, ale nadal moim faworytem pozostaną te z pierwszego przepisu ;)
Składniki: 
3/4 szklanki mąki pszenne
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego
2 żółtka
2 białka
szklanka maślanki
1/4 szklanki mleka
1/4 kostki masła, roztopionego
szczypta soli
Dodatki:
bita śmietana
domowy dżem malinowy
golden syrup lub miód
kawa :D

Z białek ubić sztywną pianę.

Wszystkie pozostałe składniki dokładnie zmiksować lub wymieszać ręczną rózgą. Dodać białko, które trzeba delikatnie wmieszać w całość.

Piec w rozgrzanej gofrownicy przez około 3-4 minuty (u mnie 3 'cykle' gofrownicy).

Ja zjadam na ciepło. Można na zimno, ale na ciepło, do ciepłej kawy... Śniadanie prawie idealne ;)

U mnie z bitą śmietaną, domowym dżemem malinowym i golden syrupem.

Smacznego :)

sobota, 30 sierpnia 2014

Omlet z karmelizowanymi bananami

Omlet w 100% kojarzy mi się z dzieciństwem. Ba, do dziś będąc u Babci nic mnie nie powstrzyma przed błagalnym pytaniem o omlet. I chociaż robię go sama w domu, to żaden nie ma tego smaku, co ten robiony przez Babcię :)

Podstawowy przepis na omlet możecie znaleźć pod linkiem na omlet. Dzisiejsza wariacja na jego temat to przepis na omlet z karmelizowanymi bananami i owocami letnimi (które niestety powoli się kończą :()
Składniki:
Omlet:
2 duże jajka
6 łyżek mąki
6 łyżek mleka
2 łyżki wody mineralnej gazowanej
1 łyżka cukru pudru
odrobina cukru waniliowego
szczypta soli
masło do smażenia

Karmelizowane banany:
2 średnie banany - im młodsze i bardziej zielone tym lepsze
5 łyżek brązowego cukru
1 łyżka wody
1 łyżka masła
Opcjonalnie: 1/3 łyżeczki gruboziarnistej soli - jeśli ktoś z Was lubi słonawy karmel
Dodatkowo: ulubione owoce - u mnie maliny i borówki

Omlet: Do kubka wbijamy 2 jajka, dodajemy szczyptę soli, mąkę, cukier waniliowy, puder i wszystko dokładnie ucieramy. Dolewamy po trochu mleka i wody mineralnej i dokładnie mieszamy tak, żeby nie było grudek. odstawiamy na chwilę.

Banany karmelizowane:
W garnuszku rozpuszczamy cukier z wodą - podgrzewamy cały czas mieszając aż cukier nam się rozpuści i masa zacznie gęstnieć - masa powinna być przezroczysta, płynna i złocista. Dodajemy masło (i sól jeśli chcecie uzyskać słony karmel). Gdy masa będzie jednolita dodajemy pokrojone w plasterki banany i podgrzewamy je przez parę minut w karmelu - do czasu aż zmiękną i się przyrumienią. Całość od czasu do czasu delikatnie mieszamy i pilnujemy, żeby się nie przypaliła.

W czasie, gdy banany się gotują - smażymy omleta - przygotowaną wcześniej masę wylewamy na mocno rozgrzaną patelnię z roztopionym masłem. Smażymy z obu stron na złoto.
Wyciągamy na talerz, polewamy bananami i karmelem, posypujemy (lub nie) ulubionymi owocami i mamy najcudowniejsze śniadanie w nawet najbardziej pochmurny dzień! :)


środa, 27 sierpnia 2014

Bajgle

Bajgle, czyli drożdżowe bułeczki z dziurką w środku. Z chrupiącą, ciągnącą skórką z zewnątrz i miękkim, puszystym środkiem - coś wspaniałego na leniwe, weekendowe śniadanie.
Od razu powiem jaka jest wada bajgli: są praco- i czasochłonne. Ale jak to w życiu - coś za coś ;)
Składniki (10 - 12 sztuk)
500 g mąki pszennej - jeśli macie chlebową użyjcie właśnie tej, będzie najlepsza
1 i 1/2 łyżeczki suchych drożdży
1 łyżeczka soli
2 łyżki cukru
300 ml ciepłej wody (nie gorącej!)
1 żółtko do posmarowania przed pieczeniem
sezam do posypania

Mąkę, drożdże, sól i cukier dokładnie mieszamy. Dodajemy po trochu ciepłej wody i zagniatamy jednolite, miękkie ciasto. Ciasto wkładamy do miski, przykrywamy ją ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia, na około 2 godziny - do czasu aż ciasto dwukrotnie podwoi pierwotną objętość.

Wyrośnięte ciasto wyjmujemy na stolnicę, dzielimy na 10-12 porcji (w zależności jak duże bajgle chcemy) z których formujemy małe bułeczki, w środek których wbijamy palec i kręcimy ciastem wokół niego. Bajgle zaczną się formować w kształt, jaki mają po upieczeniu - zadbajcie o to, żeby dziurka w nich była dość duża - po tym zabiegu odkładamy bajgle na oprószoną mąką stolnicę jeszcze na około 30-40 minut. Zostawiamy je przykryte szmatką.

Po tym czasie zagotowujemy wodę w garnku i do wrzątku wkładamy nasze bajgle. Gotujemy 2-3 minuty z każdej strony. Wyjmujemy i osuszamy. Osuszone przekładamy na blaszkę, smarujemy po wierzchu roztrzepanym żółtkiem i posypujemy ziarnami sezamu. Pieczemy około 15 minut w 180 stopniach, po cyzm wyjmujemy i studzimy na kratce.

Smacznego :)

niedziela, 11 maja 2014

Placuszki bananowo - kokosowe bez mąki i cukru

Bardzo lubię sobotnie i niedzielne poranki, kiedy powoli można stawić czoło nowemu dniu. Wtedy staram się przygotować coś smacznego, coś na co Pan Mąż miałby ochotę. Ostatnio w jego rankingu śniadań królują niepodzielnie panacakes (przepis tu: http://ewakuchennie.blogspot.com/2013/09/zapraszam-na-sniadanie-pancakes.html).
Te placuszki to była moja śniadaniowa pozycja. Szybka, zdrowa i pyszna!
Składniki:
2 duże, miękkie banany
2 jajka
1/3 szklanki wiórków kokosowych
1 łyżeczka cynamonu
szczypta soli
Dodatkowo: do ciasta można dodać garść jagód, borówek, pokrojonych drobno truskawek
Do smażenia: masło klarowane lub olej kokosowy

W miseczce widelcem ugniatamy banany. Dodajemy jajka, cynamon, wiórki kokosowe i dokładnie mieszamy do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Jeśli mamy ochotę dodajemy również owoce: jagody, borówki czy truskawki.

Smażymy małe placuszki na rozgrzanym maśle klarowanym lub oleju kokosowym.
Smażymy na złoto z obu stron.

Smacznego! :)



wtorek, 1 kwietnia 2014

Domowy chleb pieczony na kamieniu

Do pieczenia chleba zabierałam się bardzo długo. Wynikało to między innymi z tego, że ostatnim razem zakwas, który starałam się prowadzić wykipiał i zalał całą kuchnię. Większość z osób, które kiedykolwiek eksperymentowały z zakwasami - wiedzą o czym mówię ;)
W każdym razie - któregoś dnia w pracy rozmowa zeszła właśnie na pieczenie chleba w domu i ponownie zaczęłam się przełamywać. Polecona została książka Jeffreya Hamelmana "Chleb", którą czem prędzej zakupiłam i która czekała na swój czas w szufladzie. Zdecydowałam się na upieczenie białego chleba bez zakwaszanej mąki, mieszanego ręcznie.
Upiekłam go na kamieniu do pizzy Bakero i już wiem, że to ostatnio mój ulubiony 'gadżet' kuchenny :)
Przygotujcie sobie tylko na zrobienie chleba parę godzin - bo trochę czasu potrzebuje.

Mój mąż czasem się irytuje, że piekę coś i potem tego nie jem. Staram się więc czasami piec porcje, którym sama jestem w stanie dać radę, więc zmieniłam proporcje składników w przepisie. W nawiasach znajdziecie proporcje na około 1,2 kg bochenek, natomiast druga wartość oznacza moje proporcje na mały bochenek, który waży niecałe 600 g.

Składniki:
2 i 3/4 szklanki mąki chlebowej (5 i 1/2 szklanki = 681 g) - ja użyłam zwykłej mąki pszennej i chleb wyszedł
1 szklanka wody (2 szklanki = 539 g)
1 płaska łyżeczka soli (14 g)
2 g drożdży instant (3 g)

Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy sól i drożdże instant i wszystko dokładnie mieszamy.Wlewamy wodę i silikonową, zaokrągloną i mało giętką szpatułką mieszamy wszystkie składniki w ten sposób, że przesuwamy szpatułkę po ściankach miski zagarniając wszystkie składniki do środka ciasta. Po około 2-3 minutach uzyskamy ciasto o postrzępionych bokach. Odstawiamy na około 2 minuty i po tym czasie przekładamy ciasto na stolnicę wysypaną mąką.
I teraz opis w książce robi się tak zagmatwany, że nie będę go przytaczać - ciasto trzeba wyrobić, w ten sposób, że ciasto wyciągamy do przodu (około 1/4) i zawijamy na górę ciasta, obracając ciasto w trakcie. dzięki temu ciasto zrobi się elastyczne. Ciasto ugniatamy w ten sposób około 10 - 15 minut, po czym odkładamy je do delikatnie wysypanej mąką miski, którą przykrywamy szczelnie folią spożywczą i odstawiamy na 75 minut. Po tym czasie ciasto wyjmujemy i zagniatamy. Odstawiamy na 50 minut i znowu zagniatamy. Po kolejnych 50 minutach zagniatamy po raz ostatni i odkładamy do miski do wyrośnięcia przez 1-1,5 godziny.

Po tym czasie ciasto przekładamy na blachę lub kamień do pizzy delikatnie wysypany mąką. Piekarnik powinien być nagrzany do 260 stopni, w piekarniku powinno stać również naczynie z wrzątkiem, który będzie parował - dzięki temu skórka zrobi się chrupiąca, ale i dopiecze się środek chleba. Po około 5 minutach zmniejszamy temperaturę do 200-210 stopni, bochenek nacinamy lekko na wierzchu i pieczemy jeszcze 7-10 minut, obracając w trakcie pieczenia, aby chleb się równomiernie zarumienił.

Jak mówiłam - jest z tym trochę roboty, ale naprawdę warto! :)
 
 
 
 
 
Moja ukochana wersja świeżego chleba - prosto z pieca z rozpływającym się masłem - niebo w gębie :)


A już za chwilę zapraszam na KONKURS!
Do zdobycia będzie kamień do pizzy, ufundowany przez firmę BAKERO - szczegóły już za parę minut :)

sobota, 22 marca 2014

Zapraszam na śniadanie: Shakshouka

Shakshouka to jajka zapiekane w sosie pomidorowym z papryką, chilli, cebulą, bardzo często doprawiane kuminem. Podejrzewa się, że potrawa wywodzi się z kuchni tureckiej, arabskiej, ale czasem słyszy się, że może to być również potrawa żydowska. Nie wiem co jest prawdziwe, ale wiem, że to danie podbiło moje śniadanie! :)
Składniki (dla 2 osób, na większą patelnię):
4 duże słodkie pomidory bądź pomidory z puszki - przynajmniej 400 g
1 średnia papryka czerwona
1 mała czerwona cebula
szczypta kuminu
sól, pieprz do smaku
oliwa z oliwek
pietruszka bądź kolendra do posypania
Opcjonalnie: serek typu bałkańskiego

Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i drobno pokroić.
Cebulę pokroić w drobną kostkę i podsmażyć na oliwie. Dodać pokrojone pomidory (lub z puszki) i posiekaną drobno paprykę. dusić na wolnym ogniu, tak, by płyn został zredukowany o 1/3. Jeśli pomidory, których używacie nie są bardzo soczyste - wystarczy jedynie wszystko wymieszać i podgrzać.
W sosie zrobić 2 zagłębienia i wbić w te miejsca jajko. Przykryć pokrywką i smażyć na wolnym ogniu tak, by białko się ścięło, a żółtko pozostało płynne.
Jeśli macie ochotę - dodać ser bałkański i poczekać aż się on trochę rozpuści.

Przed podaniem doprawić do smaku solą, pieprzem, kuminem i pietruszką lub kolendrą.

Danie jest sycące - może z powodzeniem zastąpić lekki obiad :)

Smacznego :)

niedziela, 2 marca 2014

Drożdżowe gofry typu belgijskiego

Czy mi się wydaje czy dawno nie było tematów śniadaniowych? Dziś zatem zapraszam na śniadanie! :)
Nadal uważam, że najlepsze gofry to te, które możecie zrobić przy pomocy TEGO przepisu. Tym jednak też warto dać szansę - są chrupiące, puszystsze, miękkie w środku i nie mają ostrych kantów.
Robiąc je korzystałam kolejny raz z przepisu kuchni Lidla, trochę go modyfikując.
Składniki:
200 g mąki
110 g masła
70 ml mleka 3,2%
100 g brązowego cukru
1/2 opakowania suchych drożdży
1 jajko
1 żółtko
3 łyżki cukru waniliowego
Dodatki: wedle uznania - u mnie cukier puder, dżem jagodowy i golden syrup

Mąkę mieszamy z drożdżami, cukrem waniliowym i 50 g brązowego cukru.
W garnku na niewielkim ogniu podgrzewamy mleko i dodajemy masło tak, żeby się roztopiło. Odstawiamy do przestygnięcia.
1 jajko i 1 żółtko ubijamy z pozostałym 50 g cukru na gadką, białą masę. Dodajemy przestudzone, ciepłe masło z mlekiem i dokładnie mieszamy. Dosypujemy powoli suche składniki cały czas mieszając.
Miskę przykryć czystą ściereczkę i odstawić na około 45 minut w ciepłe miejsce. Wyrośnięte ciasto mieszamy i pieczemy w gofrownycy, przy czym potrzeba im ciut więcej czasu niż gofrom robionym bez drożdży.

Smacznego :)

Zapraszam na Ewa Kuchennie na Facebooku

niedziela, 1 grudnia 2013

Śniadanie: domowa granola z jogurtem i poziomkami

Tak, dokładnie, dobrze widzicie z poziomkami!Zamroziłam wiosną i delektuję się zimą :)
Robiliście kiedyś granolę w domu? Jeśli nie - zachęcam, robi się ją bardzo prosto, a smakuje obłędnie. Cudownie nadaje się na śniadanie, również to drugie, jedzone w pracy. Do granoli można dodać ulubione suszone owoce, polecam więc eksperymentować i dodawać coś od siebie :)
Składniki:
2 szklanki płatków owsianych
1 szklanka otrębów żytnich
1/2 szklanki wiórków kokosowych
1/2 szklanki słonecznika
1/2 szklanki sezamu
4-5 łyżek miodu
1/2 łyżeczki cynamonu
Dodatki: jogurt naturalny, poziomki

Płatki, otręby, wiórki, słonecznik, sezam i cynamon bardzo dokładnie mieszamy w misce, dodajemy miód i mieszamy.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, wysypujemy na niego przygotowaną mieszankę, równomiernie rozkładając i pieczemy 20-25 minut w temperaturze 130 stopni. W trakcie pieczenia mieszamy od czasu do czasu, żeby nic się nie przypaliło i upiekło się równomiernie. Po upieczeniu zostawiamy do ostygnięcia, po czym przekładamy do szczelnego pojemnika.
Podajemy z ulubionymi dodatkami - ja dodałam jogurtu naturalnego i poziomek.

Smacznego :)

Zapraszam po więcej na profil Ewa Kuchennie na facebooku: KLIK

sobota, 16 listopada 2013

Masło orzechowe!

Znacie kogoś, kto nie lubi masła orzechowego? Ja chyba nie...
Proste do zrobienia w domu, smakuje wspaniale i jest dużo lepsze i zdrowsze niż te sklepowe masła.

Składniki:
ok. 500 g orzechów arachidowych (ziemnych, fistaszków)
1/4 łyżeczka soli
opcjonalnie: 2 łyżki cukru pudru

Orzechy obrać i uprażyć na suchej patelni, mieszać, aż nie zrobią się lekko brązowe i nie zaczną pachnieć. Po uprażeniu ostudzić - to bardzo ważne, bo orzechy będą rozdrabniane w malakserze lub blenderze, a ciepłe zniszczą i stępią ostrza nożyków.

Część orzechów odłożyć i bardzo drobno pokroić.
Ostudzone orzechy posolić (ja dodaję cukru pudru, gdyż wolę słodsze masło orzechowe) i wrzucić do misy malaksera lub mielić blenderem - orzechy będą się stopniowo rozdrabniać aż do uzyskania konsystencji masła. Pod sam koniec dodać odłożone wcześniej pokrojone orzechy i dokładnie wymieszać. Przełożyć do słoika, przechowywać w lodówce.

Smacznego :)

Zapraszam na profil Ewa Kuchennie na facebooku: KLIK