Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie blogerek i blogerów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie blogerek i blogerów. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 listopada 2014

Zupa gulaszowa: Listopadowe Wyzwanie Blogerek

Misja Listopadowa: Dania Rozgrzewające
No to do dzieła: Zupa z mięsem, warzywami, ziemniakami i rzucanymi kluskami, doprawiona na ostro. Ciepło? Cieplutko!

Uwielbiam zupę gulaszową. Wszyscy znajomi i ludzie z którymi pracuję wiedzą (bo chwaliłam się często), że najlepszą zupę gulaszową robi moja Teściowa. Moja nie do końca umywa się to Jej, ale też jest dobra, ba, nieskromnie powiem: bardzo dobra! :)
Składniki:
2 duże cebule
500 g mięsa wołowego
1 duża papryka
2 średnie marchewki
1 litr bulionu - najlepiej wołowego, ale może być też warzywny
1 szklanka przecieru pomidorowego
2 liście laurowe
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
ziemniaki - około 6-7 średnich
sól i pieprz do doprawienia
Rzucane kluski:
1 jajko
1 szklanka wody
10-12 kopiastych łyżek mąki
szczypta soli i pieprzu


Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na oleju. Cebulę zdjąć z patelni, wrzucić na nią pokrojoną w kostkę wołowinę i zrumienić z każdej strony. Dodać podsmażoną cebulę, pokrojoną w kostkę paprykę i pokrojoną w krążki marchew po czym przykryć i dusić pod przykryciem, mieszając co jakiś czas, przez 5-10 minut aż papryka się lekko zrumieni. Dodać bulion, przecier pomidorowy, liście laurowe, obie papryki i gotujemy na niewielkim ogniu przez około godzinę - mięso powinno być miękkie, a zupa trochę odparować i zmięknąć. Po tym czasie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i nadal gotujemy. Jak ziemniaki zaczną mięknąć - robimy kluski rzucane i dodajemy do zupy.

Kluski rzucane
Jajko dokładnie bełtami i mieszamy z wodą i szczyptą soli i pieprzu. Dodajemy po łyżce mąki i dokładnie mieszamy - po dodaniu całej mąki powinna powstać gęstawa, ciągnąca się masa - tę masę nabieramy na łyżkę i pomagając sobie drugą łyżkę zrzucamy po niewielkiej klusce ciasta bezpośrednio do zupy.

Całość gotujemy jeszcze około 10 minut - ziemniaki będą już bardzo miękkie, a kluski będą dobre w środku.

Zupę podajemy gorącą.

Smacznego :)

I zajrzyjcie również do pozostałych dziewczyn biorących udział w wyzwaniu:
Marta www.magicznezyciemarty.pl
Paulina http://mojapasjasmaku.blogspot.com/
Iwona http://izioni-smaki.blogspot.com/
Magda http://only-my-simple-kitchen.blogspot.com/
Justyna http://www.tysiagotuje.pl/
Gosia http://www.daylicooking.pl/
Sabina http://kobietywsieci.blogspot.com/
Dorota http://doodorka.blogspot.com/

niedziela, 12 października 2014

Piwne brownies: Październikowe Wyzwanie Blogerek

Piwo.
Temat wymyślony przez Magdę, temat, który z jednej strony jest mi bliski, ale temat, który sprawił mi trochę problemów. Osobiście za piwem nie przepadam, a od pewnego czasu go nie pijam, ale jeśli obserwujecie mój profil na fb, to widzicie, że od czasu do czasu różne dziwne piwa się przez nasz dom przewijają za sprawą mojego PanaMęża. A PanMąż od pewnego czasu powiedział 'nie' wyrobom, które można spotkać w każdej lodówce każdego sklepu spożywczego i zaczął pić piwa pochodzenia zagranicznego i piwa produkowane przez małe browary kontraktowe, których ostatnimi czasy coraz więcej i więcej.

Do tego przepisu chciałam użyć stouta (ciemnego piwa górnej fermentacji) Sweet Cow, produkowanego przez AleBrowar, piwa z laktozą. Laktoza nie jest fermentowana przez drożdże i nadaje piwu słodkawego smaku - Sweet Cow jest słodkawe, dla mnie smakuje jak wzmocniona kawa z mlekiem ;)
 
Niestety - tego piwa nie było, więc zastąpiłam je Organicznym Czekoladowym Stoutem z browaru Samuel Smith's (Marku! Dziękuję za pomoc w jego zdobyciu! :)) Piwo w smaku gorzkawe, dość mocne i mocno czekoladowe. No i czy może być coś lepszego do brownie? ;)


Składniki:
150 g tabliczki gorzkiej czekolady
100 g masła
2 łyżki miodu
szklanka piwa (najlepiej ciemnego lub jakiegoś pszenicznego - miodowego)
1 łyżka gorzkiego kakao
4 jajka
1/3 szklanki brązowego cukru
szczypta soli
szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
garść orzechów laskowych

W rondelku rozpuścić masło i czekoladę. Dodać miód, gorzkie kakao i piwo i dokładnie wymieszać i ostudzić.

Jajka ubić z brązowym cukrem i szczyptą soli na kogel-mogel. Dodać rozpuszczone składniki z rondelka i dokładnie wymieszać. Wmieszać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, dodać orzechy.

Powstałe ciasto przelać do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki (całość będzie raczej płynna, ale tak ma być). Piec około 25 minut w temperaturze 175 stopni.

Ciasto powinno się zejść na wierzchu, a w środku pozostać ciężkie, miękkie i wilgotne.

Smacznego :)
 

Zajrzyjcie też do dziewczyn, które brały udział w październikowym wyzwaniu:
Marta www.magicznezyciemarty.pl
Magda http://only-my-simple-kitchen.blogspot.com/
Justyna http://www.tysiagotuje.pl/
Gosia http://www.daylicooking.pl/
Sabina http://kobietywsieci.blogspot.com/
Dorota http://doodorka.blogspot.com/


niedziela, 25 maja 2014

Ciabatta z grilowanym kurczakiem: Majowe wyzwanie blogerek i blogerów

Hasło: piknik.
Hasło padło w jeden z zimnych, magicznie deszczowych dni - kto w taki dzień myśli o pikniku? No ale, jak zadanie, to zadanie ;)

Żeby było pysznie, zdrowo i pożywnie, moją propozycją będzie ciabatta z warzywami, grillowanym kurczakiem i sosem musztardowym. Pychota! :)
Składniki:
Ciabatta
1 duża pierś z kurczaka
2 łyżki oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
szczypta ostrej papryki, soli i pieprzu
sałata rzymska
8 pomidorków koktajlowych
zielony ogórek
2 duże plastry sera żółtego
Sos:
3 łyżki musztardy
1 łyżka majonezu
1 łyżka oliwy z oliwek
sól i pieprz do smaku

Pierś z kurczaka oprawiam i przekrawam na pół wzdłuż - pierś będzie cieńsza, a dzięki temu kanapka będzie delikatniejsza i pierś na pewno dosmaży się w środku.
Ciabattę przekrawamy na pół wzdłuż - ja wolę krótsze kanapki, więc dodatkowo kroję ją na 2 części.
Czosnek przeciskamy przez praskę, mieszamy ze szczyptą soli, pieprzy, ostrej papryki i oliwy i nacieramy tym kurczaka. Po około 15 minutach kurczaka przekładamy na patelnię grillową i smażymy dokładnie z obu stron.
Na ciabattę kładziemy ser żółty, porwaną sałatę, na nią pokrojoną w paski pierś z kurczaka, na to pomidorki koktajlowe pokrojone na połówki, parę plasterków zielonego ogórka i sos musztardowy.

Sos robi się bardzo prosto - mieszamy 3 łyżki musztardy, 1 łyżkę majonezu, 1 łyżkę oliwy z oliwek i doprawiamy do smaku. Warto ostawić na 5-10 minut przed wyłożeniem na kanapkę.

Kanapkę owijamy w papier śniadaniowy i zabieramy - czy to na piknik, czy na wyprawę życia, czy do pracy/szkoły.

Smacznego :)



I zajrzyjcie na pozostałe blogi biorące udział w wyzwaniu:
Paulina www.mojapasjasmaku.blogspot.com
Marta www.magicznezyciemarty.pl
Agata myszkagotuje.blogspot.com
Alina ala-piecze.blogspot.com
Anna cafeamaretto.blogspot.com; aronia-wiemcojem.blogspot.com
Beata www.staregary.blogspot.com
Danusia www.mojewypiekiinietylko.com
Gosia www.daylicooking.pl
Iwona izioni-smaki.blogspot.com
Justyna www.tysiagotuje.pl
Justyna mamaipomocnicy.blogspot.com
Kasia bakeandtaste.blogspot.com
Magda only-my-simple-kitchen.blogspot.com
Magda z-milosci-do-slodkosci.blogspot.com
Marzena zaciszekuchenne.blogspot.com
Marzena kulinarneszalenstwamaniusi.blogspot.com
Monika papryczkaa.blogspot.com
Natalia studentskitchenblog.blogspot.com
Patryk i Ada cookpl.blogspot.com

niedziela, 6 kwietnia 2014

Smoothie melon z bananem: Kwietniowe wyzwanie blogerek i blogerek

W kwietniu tematem Wyzwania jest smoothie, co mi o tyle podpasowało, że od paru dni chodził za mną melon i nie wiedziałam do czego go wykorzystać.

Przy okazji kolejny raz przypominam o konkursie, w którym do wygrania jest kamień do pizzy firmy Bakero! Szczegóły znajdziecie na blogu (KLIK) oraz na facebooku Ewa Kuchennie (KLIK)

Smoothie to napój na bazie owoców - zmiksowany i mocno schłodzony.
Składniki:
1/2 melona
1 mały banan lub 1/2 większego
3 łyżki jogurtu typu greckiego
1/3 szklanki mleka
1 łyżka syropu klonowego lub miodu
kostki lodu

Wszystkie składniki umieszczamy w robocie kuchennym i dokładnie miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji i pijemy :) Takie to proste :)

Zapraszam do obejrzenia czekoladowych koszyczków z marcowego wyzwania, pizzy z patelni z wyzwania lutowego, faszerowanych tortilli z wyzwania styczniowego oraz rozetek z grudniowego wyzwania!

I zajrzyjcie na pozostałe blogi biorące udział w wyzwaniu: 
Paulina www.mojapasjasmaku.blogspot.com
Marta www.magicznezyciemarty.pl
Kasia www.bakeandtaste.blogspot.com
Monika www.papryczkaa.blogspot.com
Magda www.only-my-simple-kitchen.blogspot.com
Gosia www.daylicooking.pl
Iwona www.izioni-smaki.blogspot.com
Justyna www.tysiagotuje.pl
Marzena www.zaciszekuchenne.blogspot.com
Beata www.staregary.blogspot.com
Patryk i Ada www.cookpl.blogspot.com
Justyna www.mamaipomocnicy.blogspot.com
Agata www.myszkagotuje.blogspot.com
Danusia www.mojewypiekiinietylko.com
Magda www.z-milosci-do-slodkosci.blogspot.com
Alina www.ala-piecze.blogspot.com
Ania www.magnolia-rozmaryn.blogspot.com