Gdy przychodzi dzień, że chodzą za człowiekiem jednocześnie ryba i
cytryna, to trzeba zakasać rękawy i zrobić coś bardzo prostego, a
jednocześnie pysznego: cytrynową zupę rybną.
Zupa jest dobra zarówno na ciepło jak i na zimno. Aromatyczna, pachnąca, sycąca.
Składniki:
1,5 litra wywaru warzywnego lub rybnego
1 kg ryby
sok z 2 cytryn
skórka z dwóch cytryn / część skórki zostawić do posypania zupy
200 ml mleka kokosowego lub śmietany kremówki 30 lub 36%
sól, pieprz
tymianek lub pietruszka
Opcjonalnie: ryż
Do
garnka wlać wywar, dodajemy tymianek lub pietruszkę i chwilę gotujemy.
Dodajemy pokrojoną na mniejsze kawałki rybę i gotujemy 5-10 minut, po
czym wlewamy mleko kokosowe lub śmietanę kremówkę*, sok z cytryny i
skórkę z cytryny. Doprawiamy solą i pieprzem, gotujmy ok. 5 minut i
podajemy.
Jeśli zupę chcecie podać z ryżem - ryż należy ugotować osobno.
Smacznego :)
* jeśli dodajecie śmietany, możecie odjąć jej 2 łyżki i ubić - taką śmietaną potem ozdobić zupę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cytryny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cytryny. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 maja 2015
niedziela, 22 marca 2015
Makaron ze śmietanowym sosem cytrynowym
Czy Wy też tak macie, że któregoś dnia okazuje się, że na Waszej półce są książki o których nie macie pojęcia skąd się wzięły? Mam nadzieję, że tak, bo to by oznaczało, że to nie tylko ja mam ten problem ;)
Znalazłam zatem książkę o makaronach. 127 stron przepisów tylko na kluchy! Czy może być coś piękniejszego? :>
Ostatnimi czasy na jedzenie (a jego przygotowanie to już tym bardziej) mam niewiele czasu. Ten makaron wpadł mi w oko i wykorzystałam drzemkę Szefowej, żeby go zrobić. Jest pyszny!
Składniki (proporcje dla 2 osób):
makaron spaghetti - ok. 250 - 300 g
1/2 szklanki bulionu drobiowego
1/2 szklanki śmietany kremówki
skórka starta z 1 cytryny
sok z 1/2 cytryny
1 łyżka drobno siekanej natki pietruszki bądź 1 łyżka suszonej pietruszki
sól, pieprz do smaku
Makaron gotujemy według zaleceń producenta.
W czasie gotowania się makaronu (liczę ok. 10 minut) robimy sos. W rondelku dokładnie mieszamy bulion, śmietanę kremówkę, skórkę z cytryny i sok z cytryny. Doprowadzamy całość do wrzenia, po czym zmniejszamy temperaturę i od czasu do czasu mieszając doprowadzamy do zgęstnienia sosu. Na koniec dodajemy natkę pietruszki i doprawiamy do smaku.
Do sosu wrzucamy ugotowany makaron i... już!
Smacznego :)
Znalazłam zatem książkę o makaronach. 127 stron przepisów tylko na kluchy! Czy może być coś piękniejszego? :>
Ostatnimi czasy na jedzenie (a jego przygotowanie to już tym bardziej) mam niewiele czasu. Ten makaron wpadł mi w oko i wykorzystałam drzemkę Szefowej, żeby go zrobić. Jest pyszny!
Składniki (proporcje dla 2 osób):
makaron spaghetti - ok. 250 - 300 g
1/2 szklanki bulionu drobiowego
1/2 szklanki śmietany kremówki
skórka starta z 1 cytryny
sok z 1/2 cytryny
1 łyżka drobno siekanej natki pietruszki bądź 1 łyżka suszonej pietruszki
sól, pieprz do smaku
Makaron gotujemy według zaleceń producenta.
W czasie gotowania się makaronu (liczę ok. 10 minut) robimy sos. W rondelku dokładnie mieszamy bulion, śmietanę kremówkę, skórkę z cytryny i sok z cytryny. Doprowadzamy całość do wrzenia, po czym zmniejszamy temperaturę i od czasu do czasu mieszając doprowadzamy do zgęstnienia sosu. Na koniec dodajemy natkę pietruszki i doprawiamy do smaku.
Do sosu wrzucamy ugotowany makaron i... już!
Smacznego :)
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Sorbet mocno cytrynowy
Żar leje się z nieba, a za mną nadal 'chodzą' cytryny! Woda z cytryną już nie działa, domowa mrożona herbata z mnóstwem cytryn i limonek również... co robić?
Ja zrobiłam od razu z podwójnej porcji... na wszelki wypadek ;)
środa, 9 lipca 2014
Sernik potrójnie cytrynowy - najlepszy!
Ostatnio chodzi za mną kwaśne. Mogłabym jeść cytryny prawie w całości. Nie wiem, czy to zasługa lata i temperatur za oknem, czy jest tego jakiś inny powód, ale... dobrze mi z tym ;)
Sernik jest pyszny! Zwłaszcza jak jest dobrze schłodzony - zwarty, jednolity, kwaśny - rozpływa się w ustach i cudownie orzeźwia.
Piecze się go długo, przy robieniu masy serowej ręka prawie odpada, ale warto, jak najbardziej warto!
Cytryny są moim bohaterem obecnego lata, zdecydowanie :)
Składniki:
Kruchy spód:
200 g kruchych ciastek maślanych
80 g rozpuszczonego masła
4 łyżki soku z cytryny
skórka starta z 1/2 cytryny
Masa serowa:
500 g sera tłustego lub półtłustego potrójnie mielonego (ja swój po prostu bardzo mocno potraktowałam blenderem)
500 g serka mascarpone
3/4 szklanki cukru
4 duże jajka
3 łyżki mąki ziemniaczanej
sok wyciśnięty z 3 cytryn
skórka starta z 1,5 cytyn
Krem cytrynowy - tzw. lemon curd, z przepisu Marthy Stewart
3 duże jaja
100 g cukru
100 g zimnego masła
sok z 4 cytryn
skórka starta z 1,5 cytryny
Dno i boki tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Żeby papier trzymał się na bokach - wystarczy je lekko wysmarować masłem.
Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni.
Spód
Ciastka dokładnie kruszymy. Dodajemy sok i skórkę z cytryny oraz roztopione masło. Wszystko dokładnie mieszamy aż uzyskamy masę na kształt mokrego piasku, którym wykładamy dno tortownicy.
Podpiekamy około 5-7 minut, po czym wyjmujemy i studzimy.
Masa serowa
Twaróg, mascarpone i cukier dokładnie miksujemy. Dodajemy sok z cytryny, skórkę z cytryny, mąkę ziemniaczaną i cały czas miksując na wolnych obrotach - wbijamy po jednym jajku. Masa ma być gęsta, ale warto pamiętać, że nie powinno się jej bardzo napowietrzać - tylko tak, aby wszystkie składniki się połączyły.
Ser przelewamy na podpieczony spód i pieczemy w temperaturze 100 stopni przez 3 godziny.
Studzimy przy uchyonych drzwiczkach piekarnika.
Krem cytrynowy, lemon curd (kremu wyszło mi sporo, do sernika zużyłam ok. 1/3 - resztę przechowuję w szczelnym pojemniku w lodówce)
Rondelek umieszczamy na większym garnku z gotującą się wodą.
Do rondelka wbijamy jajka i rozbełtujemy je widelcem. Dodajemy cukier, sok i skórkę z cytryn i dokładnie mieszamy. Jak masa się trochę ociepli - dodajemy po trochu bardzo zimnego masła i mieszamy aż się rozpuści, po czym dodajemy kolejny kawałek masła... i tak w kółko, aż skończy się masło. Po dodaniu i rozpuszczeniu całego masła - cały czas podgrzewamy mieszając - po pewnym czasie krem zacznie gęstnieć. Wtedy zdejmujemy go z ognia i studzimy. Na przestudzony sernik wykładamy wystudzony krem - inaczej ciasto może nam się rozbabrać.
Krem robi się całkiem długo - ja mieszałam ponad 20 minut. Ale dla tego smaku warto poświęcić każdą minutę tego żmudnego procesu.
Sernik chłodzimy przez parę godzin, najlepiej całą noc, w lodówce.
Rano? Niebo w gębie! Dosłownie :)
Smacznego :)
Sernik jest pyszny! Zwłaszcza jak jest dobrze schłodzony - zwarty, jednolity, kwaśny - rozpływa się w ustach i cudownie orzeźwia.
Piecze się go długo, przy robieniu masy serowej ręka prawie odpada, ale warto, jak najbardziej warto!
Cytryny są moim bohaterem obecnego lata, zdecydowanie :)
Składniki:
Kruchy spód:
200 g kruchych ciastek maślanych
80 g rozpuszczonego masła
4 łyżki soku z cytryny
skórka starta z 1/2 cytryny
Masa serowa:
500 g sera tłustego lub półtłustego potrójnie mielonego (ja swój po prostu bardzo mocno potraktowałam blenderem)
500 g serka mascarpone
3/4 szklanki cukru
4 duże jajka
3 łyżki mąki ziemniaczanej
sok wyciśnięty z 3 cytryn
skórka starta z 1,5 cytyn
Krem cytrynowy - tzw. lemon curd, z przepisu Marthy Stewart
3 duże jaja
100 g cukru
100 g zimnego masła
sok z 4 cytryn
skórka starta z 1,5 cytryny
Dno i boki tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Żeby papier trzymał się na bokach - wystarczy je lekko wysmarować masłem.
Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni.
Spód
Ciastka dokładnie kruszymy. Dodajemy sok i skórkę z cytryny oraz roztopione masło. Wszystko dokładnie mieszamy aż uzyskamy masę na kształt mokrego piasku, którym wykładamy dno tortownicy.
Podpiekamy około 5-7 minut, po czym wyjmujemy i studzimy.
Masa serowa
Twaróg, mascarpone i cukier dokładnie miksujemy. Dodajemy sok z cytryny, skórkę z cytryny, mąkę ziemniaczaną i cały czas miksując na wolnych obrotach - wbijamy po jednym jajku. Masa ma być gęsta, ale warto pamiętać, że nie powinno się jej bardzo napowietrzać - tylko tak, aby wszystkie składniki się połączyły.
Ser przelewamy na podpieczony spód i pieczemy w temperaturze 100 stopni przez 3 godziny.
Studzimy przy uchyonych drzwiczkach piekarnika.
Krem cytrynowy, lemon curd (kremu wyszło mi sporo, do sernika zużyłam ok. 1/3 - resztę przechowuję w szczelnym pojemniku w lodówce)
Rondelek umieszczamy na większym garnku z gotującą się wodą.
Do rondelka wbijamy jajka i rozbełtujemy je widelcem. Dodajemy cukier, sok i skórkę z cytryn i dokładnie mieszamy. Jak masa się trochę ociepli - dodajemy po trochu bardzo zimnego masła i mieszamy aż się rozpuści, po czym dodajemy kolejny kawałek masła... i tak w kółko, aż skończy się masło. Po dodaniu i rozpuszczeniu całego masła - cały czas podgrzewamy mieszając - po pewnym czasie krem zacznie gęstnieć. Wtedy zdejmujemy go z ognia i studzimy. Na przestudzony sernik wykładamy wystudzony krem - inaczej ciasto może nam się rozbabrać.
Krem robi się całkiem długo - ja mieszałam ponad 20 minut. Ale dla tego smaku warto poświęcić każdą minutę tego żmudnego procesu.
Sernik chłodzimy przez parę godzin, najlepiej całą noc, w lodówce.
Rano? Niebo w gębie! Dosłownie :)
Smacznego :)
piątek, 27 czerwca 2014
Babka cytrynowa z mocno cytrynowym lukrem
Ostatnio wprost zakochałam się w cytrynach - ale ostatnimi czasy w ogóle gustuję w kwaśnych rzeczach.
Babka jest przepyszna - wilgotna, maślana, miękka, mocno cytrynowa i orzeźwiająca. Idealna na gorące (mam nadzieję) lato!
Składniki:
Ciasto:
200 g (kostka) masła
sok i skórka starta z 1,5 cytryny
4 duże jajka
3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka aromatu waniliowego
1 łyżka cukru waniliowego
1 szklanka mąki tortowej
1 szklanka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Lukier:
sok z 1/2 cytryny
cukier puder - około 10-12 czubatych łyżek
Ciasto:
Masło rozpuścić. Przestudzić i dodać do niego sok i skórkę z cytryny.
W misce wymieszać mąkę tortową z mąką ziemniaczaną, proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym.
Jajka ubić z cukrem na biały kogel-mogel. Dodać roztopione masło z sokiem i skórką z cytryny i aromat waniliowy. Do całości dodajemy sypkie składniki. miksujemy aż wszystkie składniki się połączą - nie dłużej. Ciasto będzie miało konsystencję budyniu.
Ciasto przelać do formy do babek.
Piec 45 minut w temperaturze 170 stopni - do suchego patyczka.
Lukier:
Sok z cytryny lekko podgrzać w rondelku bądź kuchence mikrofalowej. Do ciepłego doku dodawać po czubatej łyżce cukru. Po pewnym czasie lukier uzyska właściwy kolor i konsystencję.
Ciepłym i płynnym jeszcze lukrem polać ciasto.
Smacznego :)
Babka jest przepyszna - wilgotna, maślana, miękka, mocno cytrynowa i orzeźwiająca. Idealna na gorące (mam nadzieję) lato!
Składniki:
Ciasto:
200 g (kostka) masła
sok i skórka starta z 1,5 cytryny
4 duże jajka
3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka aromatu waniliowego
1 łyżka cukru waniliowego
1 szklanka mąki tortowej
1 szklanka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Lukier:
sok z 1/2 cytryny
cukier puder - około 10-12 czubatych łyżek
Ciasto:
Masło rozpuścić. Przestudzić i dodać do niego sok i skórkę z cytryny.
W misce wymieszać mąkę tortową z mąką ziemniaczaną, proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym.
Jajka ubić z cukrem na biały kogel-mogel. Dodać roztopione masło z sokiem i skórką z cytryny i aromat waniliowy. Do całości dodajemy sypkie składniki. miksujemy aż wszystkie składniki się połączą - nie dłużej. Ciasto będzie miało konsystencję budyniu.
Ciasto przelać do formy do babek.
Piec 45 minut w temperaturze 170 stopni - do suchego patyczka.
Lukier:
Sok z cytryny lekko podgrzać w rondelku bądź kuchence mikrofalowej. Do ciepłego doku dodawać po czubatej łyżce cukru. Po pewnym czasie lukier uzyska właściwy kolor i konsystencję.
Ciepłym i płynnym jeszcze lukrem polać ciasto.
Smacznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












