Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 lipca 2015

Chłodnik z buraków

Jestem, w końcu udało mi się urwać chwilę i przysiadam, żeby nadrobić zaległości.
W kwestii wyjaśnienia: mam dziecko, które mało śpi i które ostatnio śpi jeszcze mniej i z jeszcze większą ilością przerw. Ostatnio mam dni, ze padam na nos i nawet nie w głowie mi włączyć komputer. Ale dziś w końcu usiadłam i mam zamiar nadrobić ;)

Temperatury (co pewnie sami odczuwacie) dają się we znaki, a termometry zaokienne szaleją - raz 12, raz 32 stopnie, istny kołowrotek. U mnie obecnie termometr w cieniu pokazuje 26 stopni, ale dla mnie to o 4 stopnie za dużo i o 4 stopnie daleko od kuchni ;)
W takie upały błogosławieństwem jest wszystko to, co zimne - a przecież lodów na obiad jadać nie bardzo można, prawda? W związku z tym - zapraszam na chłodnik z buraków!
 Składniki:
3 duże buraki, ugotowane
2 niewielkie ogórki gruntowe
1 pęczek rzodkiewki
800 ml kefiru
400 ml jogurtu naturalnego
4 ząbki czosnku
sok z 1 cytryny
sól, pieprz do smaku
szczypiorek
koperek

Buraki, ogórki i rzodkiewkę ścieramy na tarce. Ja ścieram wszystko na grubych okach a jednego z buraków  na mniejszych. Dodajemy kefir, jogurt naturalny, wyciskamy czosnek.
Doprawiamy sokiem z cytryny, solą i pieprzem, szczypiorkiem i koperkiem.
Przed podaniem posypujemy koperkiem.

Jak ktoś lubi - polecam dodać jajko na twardo.

Smacznego :)

poniedziałek, 11 maja 2015

Cytrynowa zupa rybna

Gdy przychodzi dzień, że chodzą za człowiekiem jednocześnie ryba i cytryna, to trzeba zakasać rękawy i zrobić coś bardzo prostego, a jednocześnie pysznego: cytrynową zupę rybną.
Zupa jest dobra zarówno na ciepło jak i na zimno. Aromatyczna, pachnąca, sycąca.
Składniki:
1,5 litra wywaru warzywnego lub rybnego
1 kg ryby
sok z 2 cytryn
skórka z dwóch cytryn / część skórki zostawić do posypania zupy
200 ml mleka kokosowego lub śmietany kremówki 30 lub 36%
sól, pieprz
tymianek lub pietruszka
Opcjonalnie: ryż

Do garnka wlać wywar, dodajemy tymianek lub pietruszkę i chwilę gotujemy. Dodajemy pokrojoną na mniejsze kawałki rybę i gotujemy 5-10 minut, po czym wlewamy mleko kokosowe lub śmietanę kremówkę*, sok z cytryny i skórkę z cytryny. Doprawiamy solą i pieprzem, gotujmy ok. 5 minut i podajemy.

Jeśli zupę chcecie podać z ryżem - ryż należy ugotować osobno.

Smacznego :)

* jeśli dodajecie śmietany, możecie odjąć jej 2 łyżki i ubić - taką śmietaną potem ozdobić zupę.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Krem marchewkowy z mlekiem kokosowym i kolendrą

Obiecałam, więc zamieszczam: drugi krem z marchwi.
Słodkawy, aromatyczny... Ciekawe czy bardziej zasmakuje Wam ten, czy ten z miodem, imbirem i pieczonym czosnkiem?
Składniki:
1 duża cebula
2 łyżki masła
1 kg marchwi
0,7 l bulionu wołowego
1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
1 duży ząbek czosnku
ok. 1/2 łyżeczki curry
Do doprawienia: sól, pieprz, słodka i ostra papryka, kolendra
Do ozdoby: u mnie podprażone chipsy kokosowe i kolendra

Cebulę kroimy w paski i delikatnie szklimy ją na maśle. Dodajemy pokrojoną w kostkę marchew i podsmażamy aż się lekko zarumieni. Zalewamy bulionem wołowym i gotujemy aż marchew zmięknie. Dodać mleko kokosowe, curry i świeżą kolendrę i całość zmiksować blenderem. Doprawić solą, pieprzem, słodką i ostrą papryką.

Smacznego :)

piątek, 20 lutego 2015

Zupa krem marchewkowy z miodem, imbirem i pieczonym czosnkiem

Lubię zupy kremy. Uwielbiam wręcz! Mają tę niewątpliwą zaletę, że robi się je naprawdę szybko i zawsze, naprawdę zawsze jest w domu coś, czego można użyć do ich zrobienia.

Ostatnio robiłam dwie zupy-kremy z marchwi, dziś pierwszy z nich: z miodem, imbirem i pieczonym czosnkiem. Pyszna, rozgrzewająca, słodkawo-ostra.
Składniki:
1 średnia cebuka
2 łyżki masła
1 kg marchwii
1 litr bulionu warzywnego
2 średnie ziemniaki
2-4 łyżki miodu
ok. 1-2 cm korzenia imbiru
1/2 główki pieczonego czosnku
1/4 łyżeczki ostrej papryki i 1/4 łyżeczki słodkiej papryki
sól i pieprz do smaku

Pół główki czosnku (w łupinach) wkładamy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni pieczemy ok. 15 minut. Po tym czasie studzimy i obieramy ząbki z łupin.

Na rozgrzaną patelnię wrzucamy masło i pokrojoną w kostkę cebulę, którą przesmażamy do uzyskania złotego koloru. Dodajemy pokrojoną w kostkę marchew i smażymy, aż uzyska ona złotawy kolor. Zalewamy bulionem, dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy aż marchewka i ziemniaki zmiękną. Dodajemy ząbki upieczonego czosnku, miód, przeciśnięty przez praskę imbir, paprykę ostrą i słodką i wszystko dokładnie blendujemy. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z grzanką, oliwą z oliwek lub podsmażonym na patelni słonecznikiem.

Smacznego :)

środa, 4 lutego 2015

Krem kukurydziany z mlekiem kokosowym

Odkryłam w lodówce 2 kolby kukurydzy, a że w najbliższym czasie nie kroi się raczej żaden grill (;))- musiałam je zużyć inaczej, więc połączyłam przyjemne z pożytecznym.

Składniki:
2 kolby kukurydzy (po sezonie można użyć odsączonej kukurydzy z puszki -  2 szklanki)
500 ml wywaru, bulionu lub wody (użyłam wody)
1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
2 średnie ziemniaki
2 średnie cebule
2 łyżki masła
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka startego imbiru
1 łyżeczka kurkumy w proszku
2 łyżeczki ostrej papryki
2 łyżeczki curry
sól, pieprz

Kukurydzę obrać z liści i oddzielić ziarna od kolb.
Do garnka włożyć masło i roztopić. Dodać starty imbir, pokrojony w bardzo drobną kostkę czosnek i smażyć przez 2 minuty aż składniki się przyrumienią. Dodać ziarna kukurydzy i mieszając smażyć około 3 minuty - aż kukurydza się zarumieni. Dodać kurkumę, paprykę w proszku i dokładnie wymieszać. Dodać bulion lub wodę, pokrojone w kostkę ziemniaki i zagotować. Doprawić solą, pieprzem i gotować jeszcze około 5 minut. Po tym czasie dodać mleko kokosowe i gotować przez 10-15 minut, aż kukurydza będzie miękka. Wyłączyć i bardzo dokładnie wszystko zmiksować.
Zupę przesiać przez sitko - kukurydza ma sporo łusek, które są dość twarde, dlatego naprawdę warto się ich pozbyć.

Smacznego :)

sobota, 10 stycznia 2015

Krem ziemniaczany z pieczonym czosnkiem

Moje dziecię skończyło wczoraj 6 tygodni. 43 dni kompletnej rewolucji, braku ochoty i czasu do stania przy kuchni (w ostatnim czasie zdecydowanie PanMąż gotuje ;)) i zadziwienia jak taka mała istota zmienia świat.

W związku z tym, że nie gotuję, albo gotuję na szybko - odgrzebuję zaległe przepisy i w wolnej chwili wrzucam. Pewnie kiedyś znajdę ten balans, że będę w stanie zajmować się wszystkim i przede wszystkim będę miała ochotę na to zamiast czytać lub po prostu patrzeć na śpiące dziecię.

Ale do rzeczy - zupa, która zawojowała co najmniej 6 znanych mi osób. Krem ziemniaczany z pieczonym czosnkiem i paseczkami smażonego boczku na wierzchu - niebo w gębie! Pysznie kremowy, absolutnie nie mdły i idealny na taką pluchę i szarość, jaka panuje za oknem.
Przepis pochodzi ze strony Kukbuka, zmieniłam jedynie szczegóły.
 
Składniki:
700 g ziemniaków
2 główki czosnku
100 ml śmietany kremówki
3 łyżki masła
2 szalotki
1 litr bulionu wołowego
4 łyżki czosnkowej oliwy z oliwek

Czosnek (cały, w łupinie, kładziemy na blasze i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni. Pieczemy tak przez około 20-25 minut. Po tym czasie wyciągamy, studzimy i obieramy - łupiny wyrzucamy.

Szalotki podsmażamy na oliwie czosnkowej.

Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Gotujemy aż zaczną lekko mięknąć. Odcedzamy i zalewamy bulionem po czym gotujemy do miękkości. Gdy ziemniaki zaczną się rozpadać - dodajemy upieczony czosnek, dodajemy śmietanę, masło i podsmażone szalotki (jeśli na patelni zostało jeszcze trochę oliwy, to też zlewamy ją do garnka) i miksujemy wszystko dokładnie blenderem.

Podajemy z podsmażonymi paskami boczku. Bardzo dobrze komponuje się również z podprażonymi na suchej patelni pestkami słonecznika.

Smacznego :)


sobota, 6 grudnia 2014

Krem z pora

Pycha!
W zasadzie tyle mogłoby posłużyć za rekomendację... I niech posłuży ;)

Wiem, ze dziś dzień Czerwonego Świętego Mikołaja. Ale wiecie, ze pierwotnie tenże święty, chadzał w zielonym wdzianku? Dopiero reklama słynnego napoju na "C" z początku lat 30. spopularyzowała i utrwaliła jego wizerunek jako Pana w Czerwieni.
Ot, taka ciekawostka... Mam nadzieję, że nie wpłynie ona na ilość dostarczonych dziś prezentów? :>
Składniki:
2 łyżki masła
2 duże pory (bez liści)
1 litr bulionu - jak dla mnie w przypadku kremu z pora najlepszy jest bulion warzywny
1 średnia cebula
4-5 średnich ziemniaków
1/2 łyżeczki posiekanego koperku
1 łyżeczka posiekanej bazylii
1/2 łyżeczki posiekanego majeranku
sól i pieprz do smaku

Pory pozbawić liści i pokroić w krążki.
W garnku stopić masło i wrzucić na nie pory i cebulę pokrojoną w kostkę. Podsmażać do czasu aż pory zmiękną i się lekko przyrumienią. Zalać bulionem, dodać pokrojone w kostkę ziemniaki i posiekane przyprawy. Gotować do czasu aż ziemniaki zmiękną - wtedy wszystko dokładnie zblendować na gładką masę. Doprawić solą i pieprzem.

Prawda, ze proste? ;)

Można podawać z małymi grzankami, grzankami czosnkowymi, posypką z podsmażonej cebulki, świeżymi ziołami... z czym dusza zapragnie!

Smacznego :)

niedziela, 23 listopada 2014

Zupa gulaszowa: Listopadowe Wyzwanie Blogerek

Misja Listopadowa: Dania Rozgrzewające
No to do dzieła: Zupa z mięsem, warzywami, ziemniakami i rzucanymi kluskami, doprawiona na ostro. Ciepło? Cieplutko!

Uwielbiam zupę gulaszową. Wszyscy znajomi i ludzie z którymi pracuję wiedzą (bo chwaliłam się często), że najlepszą zupę gulaszową robi moja Teściowa. Moja nie do końca umywa się to Jej, ale też jest dobra, ba, nieskromnie powiem: bardzo dobra! :)
Składniki:
2 duże cebule
500 g mięsa wołowego
1 duża papryka
2 średnie marchewki
1 litr bulionu - najlepiej wołowego, ale może być też warzywny
1 szklanka przecieru pomidorowego
2 liście laurowe
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
ziemniaki - około 6-7 średnich
sól i pieprz do doprawienia
Rzucane kluski:
1 jajko
1 szklanka wody
10-12 kopiastych łyżek mąki
szczypta soli i pieprzu


Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na oleju. Cebulę zdjąć z patelni, wrzucić na nią pokrojoną w kostkę wołowinę i zrumienić z każdej strony. Dodać podsmażoną cebulę, pokrojoną w kostkę paprykę i pokrojoną w krążki marchew po czym przykryć i dusić pod przykryciem, mieszając co jakiś czas, przez 5-10 minut aż papryka się lekko zrumieni. Dodać bulion, przecier pomidorowy, liście laurowe, obie papryki i gotujemy na niewielkim ogniu przez około godzinę - mięso powinno być miękkie, a zupa trochę odparować i zmięknąć. Po tym czasie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i nadal gotujemy. Jak ziemniaki zaczną mięknąć - robimy kluski rzucane i dodajemy do zupy.

Kluski rzucane
Jajko dokładnie bełtami i mieszamy z wodą i szczyptą soli i pieprzu. Dodajemy po łyżce mąki i dokładnie mieszamy - po dodaniu całej mąki powinna powstać gęstawa, ciągnąca się masa - tę masę nabieramy na łyżkę i pomagając sobie drugą łyżkę zrzucamy po niewielkiej klusce ciasta bezpośrednio do zupy.

Całość gotujemy jeszcze około 10 minut - ziemniaki będą już bardzo miękkie, a kluski będą dobre w środku.

Zupę podajemy gorącą.

Smacznego :)

I zajrzyjcie również do pozostałych dziewczyn biorących udział w wyzwaniu:
Marta www.magicznezyciemarty.pl
Paulina http://mojapasjasmaku.blogspot.com/
Iwona http://izioni-smaki.blogspot.com/
Magda http://only-my-simple-kitchen.blogspot.com/
Justyna http://www.tysiagotuje.pl/
Gosia http://www.daylicooking.pl/
Sabina http://kobietywsieci.blogspot.com/
Dorota http://doodorka.blogspot.com/

poniedziałek, 29 września 2014

Sok pomidorowy

Po suszeniu pomidorów została mi miska miąższu pomidorowego i gniazd nasiennych. Wyrzucić szkoda, na szybko wykorzystać taką ilość nie bardzo jest na co - co można więc zrobić? A no pyszny sok pomidorowy. Część z Was pewnie się krzywi na samą myśl - taki sok pomidorowy nie musi być wypity - może być bazą zup lub sosów! :)
Składniki:
miąższ z 5 kg pomidorów podłużnych
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki pieprzu ziarnistego
1/3 łyżeczki soli
1/2 łyżki cukru
1/2 łyżeczki ostrej papryczki lub 1/5 świeżej papryczki chilli
1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
1 nieduży liść laurowy

Miąższ i gniazda nasienne przekładamy do garnka. Dodajemy ząbki czosnku, liść laurowy, ostrą papryczkę i ziarna pieprz. Gotujemy około 30 minut na niewielkim ogniu, po czym przecieramy przez sito, pozbywając się pestek.
Gładką masę przelewamy do garnka, doprawiamy solą, cukrem i mielonym pieprzem. Gotujemy na niewielkim ogniu jeszcze około 10 minut w miedzyczasie próbując soku - jeśli wyda Wam się nieodpowiednio doprawiony - doprawcie go wedle smaku. Można dodać również trochę bazylii, jeśli macie ochotę.
Sok przelewamy do wyparzonych słoików i pasteryzujemy lub od razu używamy do zrobienia pysznej, pożywnej zupy.

Smacznego :)

wtorek, 5 sierpnia 2014

Chłodnik ogórkowy z miętą

Przyznam szczerze, że nie przepadam za chłodnikami i nigdy nie rozumiałam dlaczego ktoś może lubić jeść płynną mizerię, czyli chłodnik ogórkowy. Wczoraj zrozumiałam - w taki upał, jak był za oknem stanie przy garach i gotowanie było ostatnim z moich marzeń. No, może przedostatnim, bo ostatnim była tona prasowania, które miałam do zrobienia...
Mocno zimny chłodnik, ostry, z miętą - niebo w gębie!

Przy okazji - nieodmiennie zapraszam Was do polubienia mojego profilu na facebooku KLIK i śledzenia mnie na Instagramie: KLIK

Składniki:
ok. 6 sztuk ogórków gruntowych
5 średnich rzodkiewek
350 ml jogurtu naturalnego
350 ml kefiru
2 ząbki czosnku
2 łyżki soku z cytryny
garść liści mięty
koperek
sól, pieprz do doprawienia

Ogórki obrać i zetrzeć na tarce o grubych okach. Dodać pokrojone w kostkę rzodkiewki, jogurt naturalny i kefir. Całość zblendować. Dodać przeciśnięty przez praskę lub drobno posiekany czosnek, sok z cytryny, liście mięty i koper i jeszcze raz dokładnie wszystko rozdrobnić blenderem. Doprawić solą (około 1/2-1 łyżeczki, spróbujcie doprawiając) i pieprzem.
Wstawić na godzinę do lodówki i mocno schłodzić.

Smacznego :)

czwartek, 24 lipca 2014

Mleczny krem z kalafiora

U nas od rana pada. W zasadzie od wczorajszego wieczora - lało przez całą noc! Plusem takiej sytuacji jest chyba tylko to, że temperatura jest znośna. W każdym razie w taką pogodę jak ta za oknem - nie chce mi się wyściubiać nosa spod kołdry! I żywię ogromną nadzieję, że w przyszły weekend pogoda będzie bardziej sprzyjająca pozostawaniu na świeżym powietrzu, gdyż wybieramy się na do Katowic na Off Festival i nie chcielibyśmy moknąć ;)

Wszelkiego rodzaju zupy-kremy są moim zdaniem idealne na taką "barową pogodę". Pyszne, sycące, rozgrzewające i gęste. Ideał?
Przyznam, że kalafiora lubię w dwóch postaciach - na surowo, gdy smakuje trochę jak nie ostra rzodkiewka albo kalarepa, oraz właśnie w postaci kremu.
Składniki:
1/2 główki średniego kalafiora
1,5 szklanki bulionu warzywnego (może być też mięsny, ale ja wolę w tym przypadku warzywny)
2 szklanki mleka (jeśli ktoś ma alergię na nabiał - można użyć wody i dodać więcej ziemniaków, któe zagęszczą zupę)
1 średni ziemniak
1/2 łyżeczki curry
1/2 łyżeczki ostrej papryki
sól i pieprz do doprawienia
zrumienione płatki migdałowe do posypania
opcjonalnie: łyżka wiórek kokosowych do wmiksowania w zupę

Kalafiora wrzucić do wody i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować około 10-15 minut, aż kalafior zmięknie. Odlać wodę, kalafiora wrzucić do garnka, zalać mlekiem i gotować na wolnym ogniu około 15 minut, aż kalafior całkiem zmięknie. Dodać pokrojonego w drobną kostkę ziemniaka oraz bulion i gotować około 15 minut. Dokładnie zblendować tak, aby zupa nie miała grudek i doprawić przed podaniem.
Posypać płatkami migdałowymi.

Smacznego :)

niedziela, 17 listopada 2013

Zupa cebulowa

Zupa cebulowa to idealna potrawa na jesienne chłodne dni. Sycącą, pachnąca, rozgrzewająca.
Składniki:
4-5 dużych cebul
2 łyżki brązowego cukru
200 ml białego wytrawnego wina
1 litr wywaru wołowego (może być warzywny)
1 średnia marchew 
5 łyżek masła
4 łyżki oliwy 
ząbek czosnku
sól, pieprz, tymianek, ser żółty
Opcjonalnie: ziemniaki, czerwone wytrawne wino

Masło topimy w garnku z oliwą. W tym czasie cebulę kroimy na drobne pióra. Gdy oliwa nabierze odpowiedniej temperatury, do garnka wrzucamy całą cebulę, posypujemy ją brązowym cukrem i mieszamy. Etap, który się teraz zaczyna jest w zasadzie najważniejszy - trwa ok. 30-40 minut i zależy od niego kolor zupy - im bardziej przyrumieni nam się cebula - tym zupa będzie ciemniejsza. Cebulę mieszamy od czasu do czasu po trochu dolewając do niej białego wina - w ten sposób sprawimy, że cebula zmięknie i zbrązowieje. Jeśli tak już się stanie, do garnka ścieramy marchew na tarce o grubych oczkach i zalewamy całość wywarem wołowym. Jeśli ktoś woli, żeby zupa była pożywniejsza, to na tym etapie powinien do niej dodać obrane, opłukane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotujemy jeszcze około 15 minut doprawiając do smaku solą, pieprzem, tymiankiem i czosnkiem.
Zupę można posypać z wierzchu serem żółtym i podawać z grzankami.

Smacznego :)

Zapraszam po więcej na profil Ewa Kuchennie na facebooku: KLIK


poniedziałek, 14 października 2013

Krem z dyni z jabłkiem i mascarpone

Ostatnio staram się eksperymentować i mieszać smaki. Miał być krem z nutą imbiru, ale stwierdziłam, że nie będę się męczyć, bo za imbirem średnio przepadam i wybór padł na jabłka, które nadały zupie trochę słodyczy. Taki krem doprawiony ostrą papryką i świeżym pieprzem - poezja :)
Składniki:
ok. 500 g dyni
1 litr bulionu
1 duża cebula
2 duże ziemniaki
1 duże jabłko
1,5 łyżki ostrej papryki
2 ząbki czosnku
1 łyżka curry
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka cynamonu
3 łyżki serka mascarpone (ok. 100 g)
sól, pieprz
2 łyżki masła

Nie lubię obierać dyni, ale ostatnio w jakimś programie widziałam dobry sposób na jej szybkie obranie - dynię kroimy w grube paski, pozbywamy się nasion, wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, skrapiamy oliwą i wkładamy do piekarnika na 15 minut w temperaturze 180 stopni. Po tym czasie wyjmujemy - dynia jest miękka i nie ma problemu z pozbawieniem z niej skóry.

Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na maśle, jak zbrązowieje dodać bulion i pokrojoną w kostkę dynię i ziemniaki i zalać bulionem. Gotować około 15 minut, dodać pokrojone w drobną kostkę jabłko i gotować kolejne 15 minut. po tym czasie dynia i ziemniaki powinny być miękkie - dodać czosnek, curry, kurkumę, ostrą paprykę i cynamon i wszystko dokładnie rozdrobnić blenderem. Dodajemy 3 łyżki sera mascarpone i jeszcze raz dokładnie blendujemy. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Smacznego :)

czwartek, 22 sierpnia 2013

Zupa szczawiowa

Jeśli ktoś choć trochę obserwuje naszą scenę polityczną ten wie, że szczaw stał się swojego czasu tematem wyśmiewanym i jawił się w tych chichach jako element pożądania.
Lubicie szczaw?

Składniki:
wywar warzywny lub mięsny (tu był użyty wywar na żeberkach)
3-4 garście szczawiu
3-4 duże ziemniaki
2 łyżki masła
sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie
jajko ugotowane na twardo
Opcjonalnie: śmietana

Gotujemy wywar. I tu każdy może zrobić taki, jaki lubi. Ten do naszej szczawiowej robiony był na żeberkach.
Szczaw dokładnie opłukać i porwać na mniejsze kawałki usuwając twardsze ogonki. Na patelni stopić masło i przez chwilę podsmażyć na nim szczaw, który następnie wrzucić do wywaru razem z obranymi i pokrojonymi w kostkę ziemniakami, liściem laurowym i zielem angielskim. Podgotować około 15 minut, do czasu aż ziemniaki zmiękną, doprawić do smaku i podawać. Warto dodać też wcześniej ugotowane jajko na twardo.
U nas do smaku były grzanki czosnkowe, ale jak ktoś woli - zabielona śmietaną zupa też jest bardzo dobra.

Uwaga: jeśli chcecie, żeby zupa miała intensywniejszy kolor i mocniejszy smak warto 1-2 garście szczawiu zmiksować w blenderze.

Smacznego :)

wtorek, 13 sierpnia 2013

Krem z kurek

I rada: mroźmy kurki! W środku zimy jajecznica z kurkami albo kartoflanka z nimi smakuje najlepiej!
I proszę pamiętać: kurki przed zamrożeniem należy podgotować - inaczej po rozmrożeniu będą gorzkie.

 Produkty:
500 g kurek
1 litr bulionu (poświęćcie parę godzin na zrobienie bulionu! zróbcie gar i zamroźcie - absolutnie nie używajcie kostek!)
1 duża cebula
2 marchewki
pietruszka
2 większe ziemniaki
2 łyżki masła 
śmietana
sól, pieprz

Marchewkę pokroić w kostkę i podsmażyć.
Do lekko gotującego się bulionu dodać podsmażoną marchew i pokrojoną w kostkę pietruszkę. W tym samym czasie podsmażyć na maśle cebulę i kurki. Dodać do bulionu cebulę z kurkami oraz pokrojone w kostkę ziemniaki i podgotować na małym ogniu około 15 minut. Zdjąć z ognia i przestudzić doprawiając pieprzem i solą wedle uznania, a po przestudzeniu całość zmiksować blenderem.
Podawać samą lub z grzankami i z kleksem śmietany.

Smacznego :)