Jestem, w końcu udało mi się urwać chwilę i przysiadam, żeby nadrobić zaległości.
W kwestii wyjaśnienia: mam dziecko, które mało śpi i które ostatnio śpi jeszcze mniej i z jeszcze większą ilością przerw. Ostatnio mam dni, ze padam na nos i nawet nie w głowie mi włączyć komputer. Ale dziś w końcu usiadłam i mam zamiar nadrobić ;)
Temperatury (co pewnie sami odczuwacie) dają się we znaki, a termometry zaokienne szaleją - raz 12, raz 32 stopnie, istny kołowrotek. U mnie obecnie termometr w cieniu pokazuje 26 stopni, ale dla mnie to o 4 stopnie za dużo i o 4 stopnie daleko od kuchni ;)
W takie upały błogosławieństwem jest wszystko to, co zimne - a przecież lodów na obiad jadać nie bardzo można, prawda? W związku z tym - zapraszam na chłodnik z buraków!
Składniki:
3 duże buraki, ugotowane
2 niewielkie ogórki gruntowe
1 pęczek rzodkiewki
800 ml kefiru
400 ml jogurtu naturalnego
4 ząbki czosnku
sok z 1 cytryny
sól, pieprz do smaku
szczypiorek
koperek
Buraki, ogórki i rzodkiewkę ścieramy na tarce. Ja ścieram wszystko na grubych okach a jednego z buraków na mniejszych. Dodajemy kefir, jogurt naturalny, wyciskamy czosnek.
Doprawiamy sokiem z cytryny, solą i pieprzem, szczypiorkiem i koperkiem.
Przed podaniem posypujemy koperkiem.
Jak ktoś lubi - polecam dodać jajko na twardo.
Smacznego :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 lipca 2015
poniedziałek, 11 maja 2015
Cytrynowa zupa rybna
Gdy przychodzi dzień, że chodzą za człowiekiem jednocześnie ryba i
cytryna, to trzeba zakasać rękawy i zrobić coś bardzo prostego, a
jednocześnie pysznego: cytrynową zupę rybną.
Zupa jest dobra zarówno na ciepło jak i na zimno. Aromatyczna, pachnąca, sycąca.
Składniki:
1,5 litra wywaru warzywnego lub rybnego
1 kg ryby
sok z 2 cytryn
skórka z dwóch cytryn / część skórki zostawić do posypania zupy
200 ml mleka kokosowego lub śmietany kremówki 30 lub 36%
sól, pieprz
tymianek lub pietruszka
Opcjonalnie: ryż
Do garnka wlać wywar, dodajemy tymianek lub pietruszkę i chwilę gotujemy. Dodajemy pokrojoną na mniejsze kawałki rybę i gotujemy 5-10 minut, po czym wlewamy mleko kokosowe lub śmietanę kremówkę*, sok z cytryny i skórkę z cytryny. Doprawiamy solą i pieprzem, gotujmy ok. 5 minut i podajemy.
Jeśli zupę chcecie podać z ryżem - ryż należy ugotować osobno.
Smacznego :)
* jeśli dodajecie śmietany, możecie odjąć jej 2 łyżki i ubić - taką śmietaną potem ozdobić zupę.
Zupa jest dobra zarówno na ciepło jak i na zimno. Aromatyczna, pachnąca, sycąca.
Składniki:
1,5 litra wywaru warzywnego lub rybnego
1 kg ryby
sok z 2 cytryn
skórka z dwóch cytryn / część skórki zostawić do posypania zupy
200 ml mleka kokosowego lub śmietany kremówki 30 lub 36%
sól, pieprz
tymianek lub pietruszka
Opcjonalnie: ryż
Do garnka wlać wywar, dodajemy tymianek lub pietruszkę i chwilę gotujemy. Dodajemy pokrojoną na mniejsze kawałki rybę i gotujemy 5-10 minut, po czym wlewamy mleko kokosowe lub śmietanę kremówkę*, sok z cytryny i skórkę z cytryny. Doprawiamy solą i pieprzem, gotujmy ok. 5 minut i podajemy.
Jeśli zupę chcecie podać z ryżem - ryż należy ugotować osobno.
Smacznego :)
* jeśli dodajecie śmietany, możecie odjąć jej 2 łyżki i ubić - taką śmietaną potem ozdobić zupę.
poniedziałek, 23 lutego 2015
Krem marchewkowy z mlekiem kokosowym i kolendrą
Obiecałam, więc zamieszczam: drugi krem z marchwi.
Słodkawy, aromatyczny... Ciekawe czy bardziej zasmakuje Wam ten, czy ten z miodem, imbirem i pieczonym czosnkiem?
Składniki:
1 duża cebula
2 łyżki masła
1 kg marchwi
0,7 l bulionu wołowego
1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
1 duży ząbek czosnku
ok. 1/2 łyżeczki curry
Do doprawienia: sól, pieprz, słodka i ostra papryka, kolendra
Do ozdoby: u mnie podprażone chipsy kokosowe i kolendra
Cebulę kroimy w paski i delikatnie szklimy ją na maśle. Dodajemy pokrojoną w kostkę marchew i podsmażamy aż się lekko zarumieni. Zalewamy bulionem wołowym i gotujemy aż marchew zmięknie. Dodać mleko kokosowe, curry i świeżą kolendrę i całość zmiksować blenderem. Doprawić solą, pieprzem, słodką i ostrą papryką.
Smacznego :)
Słodkawy, aromatyczny... Ciekawe czy bardziej zasmakuje Wam ten, czy ten z miodem, imbirem i pieczonym czosnkiem?
Składniki:
1 duża cebula
2 łyżki masła
1 kg marchwi
0,7 l bulionu wołowego
1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
1 duży ząbek czosnku
ok. 1/2 łyżeczki curry
Do doprawienia: sól, pieprz, słodka i ostra papryka, kolendra
Do ozdoby: u mnie podprażone chipsy kokosowe i kolendra
Cebulę kroimy w paski i delikatnie szklimy ją na maśle. Dodajemy pokrojoną w kostkę marchew i podsmażamy aż się lekko zarumieni. Zalewamy bulionem wołowym i gotujemy aż marchew zmięknie. Dodać mleko kokosowe, curry i świeżą kolendrę i całość zmiksować blenderem. Doprawić solą, pieprzem, słodką i ostrą papryką.
Smacznego :)
piątek, 20 lutego 2015
Zupa krem marchewkowy z miodem, imbirem i pieczonym czosnkiem
Lubię zupy kremy. Uwielbiam wręcz! Mają tę niewątpliwą zaletę, że robi się je naprawdę szybko i zawsze, naprawdę zawsze jest w domu coś, czego można użyć do ich zrobienia.
Ostatnio robiłam dwie zupy-kremy z marchwi, dziś pierwszy z nich: z miodem, imbirem i pieczonym czosnkiem. Pyszna, rozgrzewająca, słodkawo-ostra.

Składniki:
1 średnia cebuka
2 łyżki masła
1 kg marchwii
1 litr bulionu warzywnego
2 średnie ziemniaki
2-4 łyżki miodu
ok. 1-2 cm korzenia imbiru
1/2 główki pieczonego czosnku
1/4 łyżeczki ostrej papryki i 1/4 łyżeczki słodkiej papryki
sól i pieprz do smaku
Pół główki czosnku (w łupinach) wkładamy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni pieczemy ok. 15 minut. Po tym czasie studzimy i obieramy ząbki z łupin.
Na rozgrzaną patelnię wrzucamy masło i pokrojoną w kostkę cebulę, którą przesmażamy do uzyskania złotego koloru. Dodajemy pokrojoną w kostkę marchew i smażymy, aż uzyska ona złotawy kolor. Zalewamy bulionem, dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy aż marchewka i ziemniaki zmiękną. Dodajemy ząbki upieczonego czosnku, miód, przeciśnięty przez praskę imbir, paprykę ostrą i słodką i wszystko dokładnie blendujemy. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z grzanką, oliwą z oliwek lub podsmażonym na patelni słonecznikiem.
Smacznego :)


środa, 4 lutego 2015
Krem kukurydziany z mlekiem kokosowym
Odkryłam w lodówce 2 kolby kukurydzy, a że w najbliższym czasie nie kroi się raczej żaden grill (;))- musiałam je zużyć inaczej, więc połączyłam przyjemne z pożytecznym.
Składniki:
2 kolby kukurydzy (po sezonie można użyć odsączonej kukurydzy z puszki - 2 szklanki)
500 ml wywaru, bulionu lub wody (użyłam wody)
1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
2 średnie ziemniaki
2 średnie cebule
2 łyżki masła
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka startego imbiru
1 łyżeczka kurkumy w proszku
2 łyżeczki ostrej papryki
2 łyżeczki curry
sól, pieprz
Kukurydzę obrać z liści i oddzielić ziarna od kolb.
Do garnka włożyć masło i roztopić. Dodać starty imbir, pokrojony w bardzo drobną kostkę czosnek i smażyć przez 2 minuty aż składniki się przyrumienią. Dodać ziarna kukurydzy i mieszając smażyć około 3 minuty - aż kukurydza się zarumieni. Dodać kurkumę, paprykę w proszku i dokładnie wymieszać. Dodać bulion lub wodę, pokrojone w kostkę ziemniaki i zagotować. Doprawić solą, pieprzem i gotować jeszcze około 5 minut. Po tym czasie dodać mleko kokosowe i gotować przez 10-15 minut, aż kukurydza będzie miękka. Wyłączyć i bardzo dokładnie wszystko zmiksować.
Zupę przesiać przez sitko - kukurydza ma sporo łusek, które są dość twarde, dlatego naprawdę warto się ich pozbyć.
Smacznego :)
Składniki:
2 kolby kukurydzy (po sezonie można użyć odsączonej kukurydzy z puszki - 2 szklanki)
500 ml wywaru, bulionu lub wody (użyłam wody)
1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
2 średnie ziemniaki
2 średnie cebule
2 łyżki masła
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka startego imbiru
1 łyżeczka kurkumy w proszku
2 łyżeczki ostrej papryki
2 łyżeczki curry
sól, pieprz
Kukurydzę obrać z liści i oddzielić ziarna od kolb.
Do garnka włożyć masło i roztopić. Dodać starty imbir, pokrojony w bardzo drobną kostkę czosnek i smażyć przez 2 minuty aż składniki się przyrumienią. Dodać ziarna kukurydzy i mieszając smażyć około 3 minuty - aż kukurydza się zarumieni. Dodać kurkumę, paprykę w proszku i dokładnie wymieszać. Dodać bulion lub wodę, pokrojone w kostkę ziemniaki i zagotować. Doprawić solą, pieprzem i gotować jeszcze około 5 minut. Po tym czasie dodać mleko kokosowe i gotować przez 10-15 minut, aż kukurydza będzie miękka. Wyłączyć i bardzo dokładnie wszystko zmiksować.
Zupę przesiać przez sitko - kukurydza ma sporo łusek, które są dość twarde, dlatego naprawdę warto się ich pozbyć.
Smacznego :)
sobota, 10 stycznia 2015
Krem ziemniaczany z pieczonym czosnkiem
Moje dziecię skończyło wczoraj 6 tygodni. 43 dni kompletnej rewolucji, braku ochoty i czasu do stania przy kuchni (w ostatnim czasie zdecydowanie PanMąż gotuje ;)) i zadziwienia jak taka mała istota zmienia świat.
W związku z tym, że nie gotuję, albo gotuję na szybko - odgrzebuję zaległe przepisy i w wolnej chwili wrzucam. Pewnie kiedyś znajdę ten balans, że będę w stanie zajmować się wszystkim i przede wszystkim będę miała ochotę na to zamiast czytać lub po prostu patrzeć na śpiące dziecię.
Ale do rzeczy - zupa, która zawojowała co najmniej 6 znanych mi osób. Krem ziemniaczany z pieczonym czosnkiem i paseczkami smażonego boczku na wierzchu - niebo w gębie! Pysznie kremowy, absolutnie nie mdły i idealny na taką pluchę i szarość, jaka panuje za oknem.
Przepis pochodzi ze strony Kukbuka, zmieniłam jedynie szczegóły.
Składniki:
700 g ziemniaków
2 główki czosnku
100 ml śmietany kremówki
3 łyżki masła
2 szalotki
1 litr bulionu wołowego
4 łyżki czosnkowej oliwy z oliwek
Czosnek (cały, w łupinie, kładziemy na blasze i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni. Pieczemy tak przez około 20-25 minut. Po tym czasie wyciągamy, studzimy i obieramy - łupiny wyrzucamy.
Szalotki podsmażamy na oliwie czosnkowej.
Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Gotujemy aż zaczną lekko mięknąć. Odcedzamy i zalewamy bulionem po czym gotujemy do miękkości. Gdy ziemniaki zaczną się rozpadać - dodajemy upieczony czosnek, dodajemy śmietanę, masło i podsmażone szalotki (jeśli na patelni zostało jeszcze trochę oliwy, to też zlewamy ją do garnka) i miksujemy wszystko dokładnie blenderem.
Podajemy z podsmażonymi paskami boczku. Bardzo dobrze komponuje się również z podprażonymi na suchej patelni pestkami słonecznika.
Smacznego :)
W związku z tym, że nie gotuję, albo gotuję na szybko - odgrzebuję zaległe przepisy i w wolnej chwili wrzucam. Pewnie kiedyś znajdę ten balans, że będę w stanie zajmować się wszystkim i przede wszystkim będę miała ochotę na to zamiast czytać lub po prostu patrzeć na śpiące dziecię.
Ale do rzeczy - zupa, która zawojowała co najmniej 6 znanych mi osób. Krem ziemniaczany z pieczonym czosnkiem i paseczkami smażonego boczku na wierzchu - niebo w gębie! Pysznie kremowy, absolutnie nie mdły i idealny na taką pluchę i szarość, jaka panuje za oknem.
Przepis pochodzi ze strony Kukbuka, zmieniłam jedynie szczegóły.
Składniki:
700 g ziemniaków
2 główki czosnku
100 ml śmietany kremówki
3 łyżki masła
2 szalotki
1 litr bulionu wołowego
4 łyżki czosnkowej oliwy z oliwek
Czosnek (cały, w łupinie, kładziemy na blasze i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni. Pieczemy tak przez około 20-25 minut. Po tym czasie wyciągamy, studzimy i obieramy - łupiny wyrzucamy.
Szalotki podsmażamy na oliwie czosnkowej.
Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Gotujemy aż zaczną lekko mięknąć. Odcedzamy i zalewamy bulionem po czym gotujemy do miękkości. Gdy ziemniaki zaczną się rozpadać - dodajemy upieczony czosnek, dodajemy śmietanę, masło i podsmażone szalotki (jeśli na patelni zostało jeszcze trochę oliwy, to też zlewamy ją do garnka) i miksujemy wszystko dokładnie blenderem.
Podajemy z podsmażonymi paskami boczku. Bardzo dobrze komponuje się również z podprażonymi na suchej patelni pestkami słonecznika.
Smacznego :)
sobota, 6 grudnia 2014
Krem z pora
Pycha!
W zasadzie tyle mogłoby posłużyć za rekomendację... I niech posłuży ;)
Wiem, ze dziś dzień Czerwonego Świętego Mikołaja. Ale wiecie, ze pierwotnie tenże święty, chadzał w zielonym wdzianku? Dopiero reklama słynnego napoju na "C" z początku lat 30. spopularyzowała i utrwaliła jego wizerunek jako Pana w Czerwieni.
Ot, taka ciekawostka... Mam nadzieję, że nie wpłynie ona na ilość dostarczonych dziś prezentów? :>
Składniki:
2 łyżki masła
2 duże pory (bez liści)
1 litr bulionu - jak dla mnie w przypadku kremu z pora najlepszy jest bulion warzywny
1 średnia cebula
4-5 średnich ziemniaków
1/2 łyżeczki posiekanego koperku
1 łyżeczka posiekanej bazylii
1/2 łyżeczki posiekanego majeranku
sól i pieprz do smaku
Pory pozbawić liści i pokroić w krążki.
W garnku stopić masło i wrzucić na nie pory i cebulę pokrojoną w kostkę. Podsmażać do czasu aż pory zmiękną i się lekko przyrumienią. Zalać bulionem, dodać pokrojone w kostkę ziemniaki i posiekane przyprawy. Gotować do czasu aż ziemniaki zmiękną - wtedy wszystko dokładnie zblendować na gładką masę. Doprawić solą i pieprzem.
Prawda, ze proste? ;)
Można podawać z małymi grzankami, grzankami czosnkowymi, posypką z podsmażonej cebulki, świeżymi ziołami... z czym dusza zapragnie!
Smacznego :)
W zasadzie tyle mogłoby posłużyć za rekomendację... I niech posłuży ;)
Wiem, ze dziś dzień Czerwonego Świętego Mikołaja. Ale wiecie, ze pierwotnie tenże święty, chadzał w zielonym wdzianku? Dopiero reklama słynnego napoju na "C" z początku lat 30. spopularyzowała i utrwaliła jego wizerunek jako Pana w Czerwieni.
Ot, taka ciekawostka... Mam nadzieję, że nie wpłynie ona na ilość dostarczonych dziś prezentów? :>
Składniki:
2 łyżki masła
2 duże pory (bez liści)
1 litr bulionu - jak dla mnie w przypadku kremu z pora najlepszy jest bulion warzywny
1 średnia cebula
4-5 średnich ziemniaków
1/2 łyżeczki posiekanego koperku
1 łyżeczka posiekanej bazylii
1/2 łyżeczki posiekanego majeranku
sól i pieprz do smaku
Pory pozbawić liści i pokroić w krążki.
W garnku stopić masło i wrzucić na nie pory i cebulę pokrojoną w kostkę. Podsmażać do czasu aż pory zmiękną i się lekko przyrumienią. Zalać bulionem, dodać pokrojone w kostkę ziemniaki i posiekane przyprawy. Gotować do czasu aż ziemniaki zmiękną - wtedy wszystko dokładnie zblendować na gładką masę. Doprawić solą i pieprzem.
Prawda, ze proste? ;)
Można podawać z małymi grzankami, grzankami czosnkowymi, posypką z podsmażonej cebulki, świeżymi ziołami... z czym dusza zapragnie!
Smacznego :)
niedziela, 23 listopada 2014
Zupa gulaszowa: Listopadowe Wyzwanie Blogerek
Misja Listopadowa: Dania Rozgrzewające
No to do dzieła: Zupa z mięsem, warzywami, ziemniakami i rzucanymi kluskami, doprawiona na ostro. Ciepło? Cieplutko!
Uwielbiam zupę gulaszową. Wszyscy znajomi i ludzie z którymi pracuję wiedzą (bo chwaliłam się często), że najlepszą zupę gulaszową robi moja Teściowa. Moja nie do końca umywa się to Jej, ale też jest dobra, ba, nieskromnie powiem: bardzo dobra! :)
Składniki:
2 duże cebule
500 g mięsa wołowego
1 duża papryka
2 średnie marchewki
1 litr bulionu - najlepiej wołowego, ale może być też warzywny
1 szklanka przecieru pomidorowego
2 liście laurowe
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
ziemniaki - około 6-7 średnich
sól i pieprz do doprawienia
Rzucane kluski:
1 jajko
1 szklanka wody
10-12 kopiastych łyżek mąki
szczypta soli i pieprzu
Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na oleju. Cebulę zdjąć z patelni, wrzucić na nią pokrojoną w kostkę wołowinę i zrumienić z każdej strony. Dodać podsmażoną cebulę, pokrojoną w kostkę paprykę i pokrojoną w krążki marchew po czym przykryć i dusić pod przykryciem, mieszając co jakiś czas, przez 5-10 minut aż papryka się lekko zrumieni. Dodać bulion, przecier pomidorowy, liście laurowe, obie papryki i gotujemy na niewielkim ogniu przez około godzinę - mięso powinno być miękkie, a zupa trochę odparować i zmięknąć. Po tym czasie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i nadal gotujemy. Jak ziemniaki zaczną mięknąć - robimy kluski rzucane i dodajemy do zupy.
Kluski rzucane
Jajko dokładnie bełtami i mieszamy z wodą i szczyptą soli i pieprzu. Dodajemy po łyżce mąki i dokładnie mieszamy - po dodaniu całej mąki powinna powstać gęstawa, ciągnąca się masa - tę masę nabieramy na łyżkę i pomagając sobie drugą łyżkę zrzucamy po niewielkiej klusce ciasta bezpośrednio do zupy.
Całość gotujemy jeszcze około 10 minut - ziemniaki będą już bardzo miękkie, a kluski będą dobre w środku.
Zupę podajemy gorącą.
Smacznego :)
I zajrzyjcie również do pozostałych dziewczyn biorących udział w wyzwaniu:
Marta www.magicznezyciemarty.pl
Paulina http:// mojapasjasmaku.blogspot.com /
Iwona http:// izioni-smaki.blogspot.com/
Magda http:// only-my-simple-kitchen.blog spot.com/
Justyna http://www.tysiagotuje.pl/
Gosia http:// www.daylicooking.pl/
Sabina http:// kobietywsieci.blogspot.com/
Dorota http:// doodorka.blogspot.com/
No to do dzieła: Zupa z mięsem, warzywami, ziemniakami i rzucanymi kluskami, doprawiona na ostro. Ciepło? Cieplutko!
Uwielbiam zupę gulaszową. Wszyscy znajomi i ludzie z którymi pracuję wiedzą (bo chwaliłam się często), że najlepszą zupę gulaszową robi moja Teściowa. Moja nie do końca umywa się to Jej, ale też jest dobra, ba, nieskromnie powiem: bardzo dobra! :)
Składniki:
2 duże cebule
500 g mięsa wołowego
1 duża papryka
2 średnie marchewki
1 litr bulionu - najlepiej wołowego, ale może być też warzywny
1 szklanka przecieru pomidorowego
2 liście laurowe
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
ziemniaki - około 6-7 średnich
sól i pieprz do doprawienia
Rzucane kluski:
1 jajko
1 szklanka wody
10-12 kopiastych łyżek mąki
szczypta soli i pieprzu
Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na oleju. Cebulę zdjąć z patelni, wrzucić na nią pokrojoną w kostkę wołowinę i zrumienić z każdej strony. Dodać podsmażoną cebulę, pokrojoną w kostkę paprykę i pokrojoną w krążki marchew po czym przykryć i dusić pod przykryciem, mieszając co jakiś czas, przez 5-10 minut aż papryka się lekko zrumieni. Dodać bulion, przecier pomidorowy, liście laurowe, obie papryki i gotujemy na niewielkim ogniu przez około godzinę - mięso powinno być miękkie, a zupa trochę odparować i zmięknąć. Po tym czasie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i nadal gotujemy. Jak ziemniaki zaczną mięknąć - robimy kluski rzucane i dodajemy do zupy.
Kluski rzucane
Jajko dokładnie bełtami i mieszamy z wodą i szczyptą soli i pieprzu. Dodajemy po łyżce mąki i dokładnie mieszamy - po dodaniu całej mąki powinna powstać gęstawa, ciągnąca się masa - tę masę nabieramy na łyżkę i pomagając sobie drugą łyżkę zrzucamy po niewielkiej klusce ciasta bezpośrednio do zupy.
Całość gotujemy jeszcze około 10 minut - ziemniaki będą już bardzo miękkie, a kluski będą dobre w środku.
Zupę podajemy gorącą.
Smacznego :)
I zajrzyjcie również do pozostałych dziewczyn biorących udział w wyzwaniu:
Marta www.magicznezyciemarty.pl
Paulina http://
Iwona http://
Magda http://
Justyna http://www.tysiagotuje.pl/
Gosia http://
Sabina http://
Dorota http://
poniedziałek, 29 września 2014
Sok pomidorowy
Po suszeniu pomidorów została mi miska miąższu pomidorowego i gniazd nasiennych. Wyrzucić szkoda, na szybko wykorzystać taką ilość nie bardzo jest na co - co można więc zrobić? A no pyszny sok pomidorowy. Część z Was pewnie się krzywi na samą myśl - taki sok pomidorowy nie musi być wypity - może być bazą zup lub sosów! :)
Składniki:
miąższ z 5 kg pomidorów podłużnych
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki pieprzu ziarnistego
1/3 łyżeczki soli
1/2 łyżki cukru
1/2 łyżeczki ostrej papryczki lub 1/5 świeżej papryczki chilli
1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
1 nieduży liść laurowy
Miąższ i gniazda nasienne przekładamy do garnka. Dodajemy ząbki czosnku, liść laurowy, ostrą papryczkę i ziarna pieprz. Gotujemy około 30 minut na niewielkim ogniu, po czym przecieramy przez sito, pozbywając się pestek.
Gładką masę przelewamy do garnka, doprawiamy solą, cukrem i mielonym pieprzem. Gotujemy na niewielkim ogniu jeszcze około 10 minut w miedzyczasie próbując soku - jeśli wyda Wam się nieodpowiednio doprawiony - doprawcie go wedle smaku. Można dodać również trochę bazylii, jeśli macie ochotę.
Sok przelewamy do wyparzonych słoików i pasteryzujemy lub od razu używamy do zrobienia pysznej, pożywnej zupy.
Smacznego :)
Składniki:
miąższ z 5 kg pomidorów podłużnych
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki pieprzu ziarnistego
1/3 łyżeczki soli
1/2 łyżki cukru
1/2 łyżeczki ostrej papryczki lub 1/5 świeżej papryczki chilli
1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
1 nieduży liść laurowy
Miąższ i gniazda nasienne przekładamy do garnka. Dodajemy ząbki czosnku, liść laurowy, ostrą papryczkę i ziarna pieprz. Gotujemy około 30 minut na niewielkim ogniu, po czym przecieramy przez sito, pozbywając się pestek.
Gładką masę przelewamy do garnka, doprawiamy solą, cukrem i mielonym pieprzem. Gotujemy na niewielkim ogniu jeszcze około 10 minut w miedzyczasie próbując soku - jeśli wyda Wam się nieodpowiednio doprawiony - doprawcie go wedle smaku. Można dodać również trochę bazylii, jeśli macie ochotę.
Sok przelewamy do wyparzonych słoików i pasteryzujemy lub od razu używamy do zrobienia pysznej, pożywnej zupy.
Smacznego :)
wtorek, 5 sierpnia 2014
Chłodnik ogórkowy z miętą
Przyznam szczerze, że nie przepadam za chłodnikami i nigdy nie rozumiałam dlaczego ktoś może lubić jeść płynną mizerię, czyli chłodnik ogórkowy. Wczoraj zrozumiałam - w taki upał, jak był za oknem stanie przy garach i gotowanie było ostatnim z moich marzeń. No, może przedostatnim, bo ostatnim była tona prasowania, które miałam do zrobienia...
Mocno zimny chłodnik, ostry, z miętą - niebo w gębie!
Przy okazji - nieodmiennie zapraszam Was do polubienia mojego profilu na facebooku KLIK i śledzenia mnie na Instagramie: KLIK
Składniki:
ok. 6 sztuk ogórków gruntowych
5 średnich rzodkiewek
350 ml jogurtu naturalnego
350 ml kefiru
2 ząbki czosnku
2 łyżki soku z cytryny
garść liści mięty
koperek
sól, pieprz do doprawienia
Ogórki obrać i zetrzeć na tarce o grubych okach. Dodać pokrojone w kostkę rzodkiewki, jogurt naturalny i kefir. Całość zblendować. Dodać przeciśnięty przez praskę lub drobno posiekany czosnek, sok z cytryny, liście mięty i koper i jeszcze raz dokładnie wszystko rozdrobnić blenderem. Doprawić solą (około 1/2-1 łyżeczki, spróbujcie doprawiając) i pieprzem.
Wstawić na godzinę do lodówki i mocno schłodzić.
Smacznego :)


czwartek, 24 lipca 2014
Mleczny krem z kalafiora
U nas od rana pada. W zasadzie od wczorajszego wieczora - lało przez całą noc! Plusem takiej sytuacji jest chyba tylko to, że temperatura jest znośna. W każdym razie w taką pogodę jak ta za oknem - nie chce mi się wyściubiać nosa spod kołdry! I żywię ogromną nadzieję, że w przyszły weekend pogoda będzie bardziej sprzyjająca pozostawaniu na świeżym powietrzu, gdyż wybieramy się na do Katowic na Off Festival i nie chcielibyśmy moknąć ;)
Wszelkiego rodzaju zupy-kremy są moim zdaniem idealne na taką "barową pogodę". Pyszne, sycące, rozgrzewające i gęste. Ideał?
Przyznam, że kalafiora lubię w dwóch postaciach - na surowo, gdy smakuje trochę jak nie ostra rzodkiewka albo kalarepa, oraz właśnie w postaci kremu.

Składniki:
1/2 główki średniego kalafiora
1,5 szklanki bulionu warzywnego (może być też mięsny, ale ja wolę w tym przypadku warzywny)
2 szklanki mleka (jeśli ktoś ma alergię na nabiał - można użyć wody i dodać więcej ziemniaków, któe zagęszczą zupę)
1 średni ziemniak
1/2 łyżeczki curry
1/2 łyżeczki ostrej papryki
sól i pieprz do doprawienia
zrumienione płatki migdałowe do posypania
opcjonalnie: łyżka wiórek kokosowych do wmiksowania w zupę
Kalafiora wrzucić do wody i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować około 10-15 minut, aż kalafior zmięknie. Odlać wodę, kalafiora wrzucić do garnka, zalać mlekiem i gotować na wolnym ogniu około 15 minut, aż kalafior całkiem zmięknie. Dodać pokrojonego w drobną kostkę ziemniaka oraz bulion i gotować około 15 minut. Dokładnie zblendować tak, aby zupa nie miała grudek i doprawić przed podaniem.
Posypać płatkami migdałowymi.
Smacznego :)


niedziela, 17 listopada 2013
Zupa cebulowa
Zupa cebulowa to idealna potrawa na jesienne chłodne dni. Sycącą, pachnąca, rozgrzewająca.
Składniki:
4-5 dużych cebul
2 łyżki brązowego cukru
200 ml białego wytrawnego wina
1 litr wywaru wołowego (może być warzywny)
1 średnia marchew
5 łyżek masła
4 łyżki oliwy
ząbek czosnku
sól, pieprz, tymianek, ser żółty
Opcjonalnie: ziemniaki, czerwone wytrawne wino
Masło topimy w garnku z oliwą. W tym czasie cebulę kroimy na drobne pióra. Gdy oliwa nabierze odpowiedniej temperatury, do garnka wrzucamy całą cebulę, posypujemy ją brązowym cukrem i mieszamy. Etap, który się teraz zaczyna jest w zasadzie najważniejszy - trwa ok. 30-40 minut i zależy od niego kolor zupy - im bardziej przyrumieni nam się cebula - tym zupa będzie ciemniejsza. Cebulę mieszamy od czasu do czasu po trochu dolewając do niej białego wina - w ten sposób sprawimy, że cebula zmięknie i zbrązowieje. Jeśli tak już się stanie, do garnka ścieramy marchew na tarce o grubych oczkach i zalewamy całość wywarem wołowym. Jeśli ktoś woli, żeby zupa była pożywniejsza, to na tym etapie powinien do niej dodać obrane, opłukane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotujemy jeszcze około 15 minut doprawiając do smaku solą, pieprzem, tymiankiem i czosnkiem.
Zupę można posypać z wierzchu serem żółtym i podawać z grzankami.
Smacznego :)
Zapraszam po więcej na profil Ewa Kuchennie na facebooku: KLIK
Składniki:
4-5 dużych cebul
2 łyżki brązowego cukru
200 ml białego wytrawnego wina
1 litr wywaru wołowego (może być warzywny)
1 średnia marchew
5 łyżek masła
4 łyżki oliwy
ząbek czosnku
sól, pieprz, tymianek, ser żółty
Opcjonalnie: ziemniaki, czerwone wytrawne wino
Masło topimy w garnku z oliwą. W tym czasie cebulę kroimy na drobne pióra. Gdy oliwa nabierze odpowiedniej temperatury, do garnka wrzucamy całą cebulę, posypujemy ją brązowym cukrem i mieszamy. Etap, który się teraz zaczyna jest w zasadzie najważniejszy - trwa ok. 30-40 minut i zależy od niego kolor zupy - im bardziej przyrumieni nam się cebula - tym zupa będzie ciemniejsza. Cebulę mieszamy od czasu do czasu po trochu dolewając do niej białego wina - w ten sposób sprawimy, że cebula zmięknie i zbrązowieje. Jeśli tak już się stanie, do garnka ścieramy marchew na tarce o grubych oczkach i zalewamy całość wywarem wołowym. Jeśli ktoś woli, żeby zupa była pożywniejsza, to na tym etapie powinien do niej dodać obrane, opłukane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotujemy jeszcze około 15 minut doprawiając do smaku solą, pieprzem, tymiankiem i czosnkiem.
Zupę można posypać z wierzchu serem żółtym i podawać z grzankami.
Smacznego :)
Zapraszam po więcej na profil Ewa Kuchennie na facebooku: KLIK
poniedziałek, 14 października 2013
Krem z dyni z jabłkiem i mascarpone
Ostatnio staram się eksperymentować i mieszać smaki. Miał być krem z nutą imbiru, ale stwierdziłam, że nie będę się męczyć, bo za imbirem średnio przepadam i wybór padł na jabłka, które nadały zupie trochę słodyczy. Taki krem doprawiony ostrą papryką i świeżym pieprzem - poezja :)
Składniki:
ok. 500 g dyni
1 litr bulionu
1 duża cebula
2 duże ziemniaki
1 duże jabłko
1,5 łyżki ostrej papryki
2 ząbki czosnku
1 łyżka curry
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka cynamonu
3 łyżki serka mascarpone (ok. 100 g)
sól, pieprz
2 łyżki masła
Nie lubię obierać dyni, ale ostatnio w jakimś programie widziałam dobry sposób na jej szybkie obranie - dynię kroimy w grube paski, pozbywamy się nasion, wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, skrapiamy oliwą i wkładamy do piekarnika na 15 minut w temperaturze 180 stopni. Po tym czasie wyjmujemy - dynia jest miękka i nie ma problemu z pozbawieniem z niej skóry.
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na maśle, jak zbrązowieje dodać bulion i pokrojoną w kostkę dynię i ziemniaki i zalać bulionem. Gotować około 15 minut, dodać pokrojone w drobną kostkę jabłko i gotować kolejne 15 minut. po tym czasie dynia i ziemniaki powinny być miękkie - dodać czosnek, curry, kurkumę, ostrą paprykę i cynamon i wszystko dokładnie rozdrobnić blenderem. Dodajemy 3 łyżki sera mascarpone i jeszcze raz dokładnie blendujemy. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Smacznego :)
Składniki:
ok. 500 g dyni
1 litr bulionu
1 duża cebula
2 duże ziemniaki
1 duże jabłko
1,5 łyżki ostrej papryki
2 ząbki czosnku
1 łyżka curry
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka cynamonu
3 łyżki serka mascarpone (ok. 100 g)
sól, pieprz
2 łyżki masła
Nie lubię obierać dyni, ale ostatnio w jakimś programie widziałam dobry sposób na jej szybkie obranie - dynię kroimy w grube paski, pozbywamy się nasion, wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, skrapiamy oliwą i wkładamy do piekarnika na 15 minut w temperaturze 180 stopni. Po tym czasie wyjmujemy - dynia jest miękka i nie ma problemu z pozbawieniem z niej skóry.
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na maśle, jak zbrązowieje dodać bulion i pokrojoną w kostkę dynię i ziemniaki i zalać bulionem. Gotować około 15 minut, dodać pokrojone w drobną kostkę jabłko i gotować kolejne 15 minut. po tym czasie dynia i ziemniaki powinny być miękkie - dodać czosnek, curry, kurkumę, ostrą paprykę i cynamon i wszystko dokładnie rozdrobnić blenderem. Dodajemy 3 łyżki sera mascarpone i jeszcze raz dokładnie blendujemy. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Smacznego :)
czwartek, 22 sierpnia 2013
Zupa szczawiowa
Jeśli ktoś choć trochę obserwuje naszą scenę polityczną ten wie, że szczaw stał się swojego czasu tematem wyśmiewanym i jawił się w tych chichach jako element pożądania.
Lubicie szczaw?
Składniki:
wywar warzywny lub mięsny (tu był użyty wywar na żeberkach)
3-4 garście szczawiu
3-4 duże ziemniaki
2 łyżki masła
sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie
jajko ugotowane na twardo
Opcjonalnie: śmietana
Gotujemy wywar. I tu każdy może zrobić taki, jaki lubi. Ten do naszej szczawiowej robiony był na żeberkach.
Szczaw dokładnie opłukać i porwać na mniejsze kawałki usuwając twardsze ogonki. Na patelni stopić masło i przez chwilę podsmażyć na nim szczaw, który następnie wrzucić do wywaru razem z obranymi i pokrojonymi w kostkę ziemniakami, liściem laurowym i zielem angielskim. Podgotować około 15 minut, do czasu aż ziemniaki zmiękną, doprawić do smaku i podawać. Warto dodać też wcześniej ugotowane jajko na twardo.
U nas do smaku były grzanki czosnkowe, ale jak ktoś woli - zabielona śmietaną zupa też jest bardzo dobra.
Uwaga: jeśli chcecie, żeby zupa miała intensywniejszy kolor i mocniejszy smak warto 1-2 garście szczawiu zmiksować w blenderze.
Smacznego :)
Lubicie szczaw?
Składniki:
wywar warzywny lub mięsny (tu był użyty wywar na żeberkach)
3-4 garście szczawiu
3-4 duże ziemniaki
2 łyżki masła
sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie
jajko ugotowane na twardo
Opcjonalnie: śmietana
Gotujemy wywar. I tu każdy może zrobić taki, jaki lubi. Ten do naszej szczawiowej robiony był na żeberkach.
Szczaw dokładnie opłukać i porwać na mniejsze kawałki usuwając twardsze ogonki. Na patelni stopić masło i przez chwilę podsmażyć na nim szczaw, który następnie wrzucić do wywaru razem z obranymi i pokrojonymi w kostkę ziemniakami, liściem laurowym i zielem angielskim. Podgotować około 15 minut, do czasu aż ziemniaki zmiękną, doprawić do smaku i podawać. Warto dodać też wcześniej ugotowane jajko na twardo.
U nas do smaku były grzanki czosnkowe, ale jak ktoś woli - zabielona śmietaną zupa też jest bardzo dobra.
Uwaga: jeśli chcecie, żeby zupa miała intensywniejszy kolor i mocniejszy smak warto 1-2 garście szczawiu zmiksować w blenderze.
Smacznego :)
wtorek, 13 sierpnia 2013
Krem z kurek
I rada: mroźmy kurki! W środku zimy jajecznica z kurkami albo kartoflanka z nimi smakuje najlepiej!
I proszę pamiętać: kurki przed zamrożeniem należy podgotować - inaczej po rozmrożeniu będą gorzkie.
Produkty:
500 g kurek
1 litr bulionu (poświęćcie parę godzin na zrobienie bulionu! zróbcie gar i zamroźcie - absolutnie nie używajcie kostek!)
1 duża cebula
2 marchewki
pietruszka
2 większe ziemniaki
2 łyżki masła
śmietana
sól, pieprz
Marchewkę pokroić w kostkę i podsmażyć.
Do lekko gotującego się bulionu dodać podsmażoną marchew i pokrojoną w kostkę pietruszkę. W tym samym czasie podsmażyć na maśle cebulę i kurki. Dodać do bulionu cebulę z kurkami oraz pokrojone w kostkę ziemniaki i podgotować na małym ogniu około 15 minut. Zdjąć z ognia i przestudzić doprawiając pieprzem i solą wedle uznania, a po przestudzeniu całość zmiksować blenderem.
Podawać samą lub z grzankami i z kleksem śmietany.
Smacznego :)
I proszę pamiętać: kurki przed zamrożeniem należy podgotować - inaczej po rozmrożeniu będą gorzkie.
Produkty:
500 g kurek
1 litr bulionu (poświęćcie parę godzin na zrobienie bulionu! zróbcie gar i zamroźcie - absolutnie nie używajcie kostek!)
1 duża cebula
2 marchewki
pietruszka
2 większe ziemniaki
2 łyżki masła
śmietana
sól, pieprz
Marchewkę pokroić w kostkę i podsmażyć.
Do lekko gotującego się bulionu dodać podsmażoną marchew i pokrojoną w kostkę pietruszkę. W tym samym czasie podsmażyć na maśle cebulę i kurki. Dodać do bulionu cebulę z kurkami oraz pokrojone w kostkę ziemniaki i podgotować na małym ogniu około 15 minut. Zdjąć z ognia i przestudzić doprawiając pieprzem i solą wedle uznania, a po przestudzeniu całość zmiksować blenderem.
Podawać samą lub z grzankami i z kleksem śmietany.
Smacznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










